Fandom

MLPW

Sezon na jabłka/Transkrypt

< Sezon na jabłka

1162strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

<< Powrót do listy odcinków

Poprzedni transkrypt
Biletomistrzyni
Odcinek
Sezon na jabłka
Następny transkrypt
Sposób na gryfa


Applejack: O rety! Czeka mnie mnóstwo roboty w tym roku. Chyba jeszcze nie widziałam, żeby jabłonie tak obrodziły.
Big Macintosh: Tak, tak. Przecież sama jedna nie dasz sobie z tym rady.
Applejack: Nie żartuj braciszku. Ty musisz odpocząć i nabrać sił. Możesz być spokojny, że sobie poradzę. Oj, przepraszam. Do końca dnia jabłka będą zebrane.
Big Macintosh: Nie chcę, żebyś brała na siebie więcej niż możesz udźwignąć.
Applejack: Chcesz powiedzieć, że tylko kłapię pyskiem po próżnicy?
Big Macintosh: Eee...tak.
Applejack: Wiesz co... takie masz zdanie o rodzonej siostrze? Najbardziej ci oddanej, lojalnej i niezawodnej?
Big Macintosh: No wiesz, jesteś tylko małym kucykiem, a jeden kucyk plus tysiące jabłek to w żaden sposób nie może być...
Applejack: Tylko nie wykręcaj mi się tu matematyką. Powiedziałam, że sobie poradzę że zbiorami, więc sobie poradzę. Zbiorę te jabłka co do jednego i to bez niczyjej pomocy. Zupełnie sama! [przełyka ślinę]
[piosenka tytułowa]
Lektor: My Little Pony: Przyjaźń to magia — Sezon na jabłka.
Applejack: No dobra, to do roboty. Nie ma co liczyć, że jabłka zbiorą się same. Hej! O rety.
Rainbow Dash: ROZPĘDZONE STADO!
[muczenie krów]
[kucyki panikują]
Pinkie Pie: [śmieje się] Hej...! [wibrującym głosem] Mój głos tak śmiesznie wibruje! Słyszycie?
Twilight Sparkle: Pinkie Pie, co ty robisz?! Uciekaj!
Burmistrzyni: Proszę zachować rozwagę. Nie ma nic gorszego od paniki.
Rarity: Pani burmistrz, co mamy robić?
Rainbow Dash: Zobaczcie!
Applejack: IIIICHA!
[radosne okrzyki]
Applejack: Z drugiej strony piesku! Bardzo dobrze!
Winona: [szczeka]
Rarity: [wzdycha]
Pinkie Pie: To najlepsze rodeo jakie w życiu widziałam.
Applejack: No już przyjaciółko! Dawaj! [gwizda] Winona, do roboty! Acha! Mam cię. [stęka]
Winona: [szczeka]
Applejack: Dobrze. [stęka] Iiicha!
[radosne okrzyki]
Applejack: Uła. Uch. No dobra, co tu się stało?
Daisy Jo: [muczy] [odchrząkuje] O rety! Nie wiem jak cię przepraszać, ale nasza Muriella, przedstaw sobie, przestraszyła się węża na łące.
[krowy przestraszone]
Daisy Jo: Skąd mieliśmy wiedzieć czy nie jest jadowity?
Applejack: Rozumiem cię, ale następnym razem omijajcie miasteczko szerokim łukiem.
Daisy Jo: Obiecuję, że się to nie powtórzy. Na razie Winona!
[radosne okrzyki]
Applejack: Iiicha!
Pinkie Pie: Juchu! Świetne rodeo!
Burmistrzyni: Applejack była wprost... wprost...
Pinkie Pie: Fantastyczna!
Burmistrzyni: No właśnie. Chyba wypada jej podziękować, że ocaliła nasze miasteczko.
Pinkie Pie: Wiem już.
Pinkie Pie: Impreza!
Twilight Sparkle: Gotowe?
Rarity: Jeszcze tylko jedno. Teraz gotowe.
Twilight Sparkle: A gdzie jest Applejack?
Rainbow Dash: Nie widziałam jej od paru dni.
Pinkie Pie: Od czasu rodea.
Rainbow Dash: Ale przyjdzie na pewno. Ona się nigdy nie spóźnia.
Twilight Sparkle: Witajcie kucyki! Chcielibyśmy dziś uczcić kucyka, na którego zawsze możemy liczyć w sprawach małych i wielkich. Na którym bezwzględnie można--
Rainbow Dash: Widzieliście jaka ona jest szybka i zwinna? Jak sportowiec. Obiecała mi, że nauczy mnie nowej sztuczki i już wiem, że to będzie coś niesamowitego.
Twilight Sparkle: No właśnie. Więc...
Pinkie Pie: A ja po raz pierwszy będę prowadzić Słodki Kącik.
Twilight Sparkle: Ale co ma do tego Applejack?
Pinkie Pie: Och. Applejack zna się jak nikt na ciasteczkach i mi pomoże. Applejack jest mistrzynią kuchni, więc przyjdźcie na degustację!
[radosne okrzyki]
Twilight Sparkle: Tak, tak, z radością. Chcę coś powiedzieć żeby nikt mi nie prze--
Fluttershy: Twilight?
Twilight Sparkle: --rywał.
Fluttershy: Twilight, wybacz mi proszę, ale chciałabym dodać, że Applejack ma mi też pomóc w oficjalnym spisie króliczków. Mamy policzyć wszystkie małe króliczki. Nikt tak jak ona nie umie utrzymać w ryzach stada.
Twilight Sparkle: Jeszcze ktoś? Jacyś chętni? Nie? No dobrze, a więc chciałam powiedzieć... Uch! Mniejsza z tym.
Burmistrzyni: [odchrząkuje]. Tak więc, żeby nie przedłużać, mam dzisiaj zaszczyt wręczyć ten oto puchar Ponyville naszemu honorowemu gościowi, kucykowi na którym zawsze możemy polegać we wszystkim. Nasza najlepsza i najdroższa przyjaciółka: Applejack!
[Radosne okrzyki]
Spike: Tak trzymać Applejack, jesteś w dechę stara--.
Burmistrzyni: [chrząka].
Spike: Wtopa.
Applejack: Jestem. Już jestem. [ziewa] Przepraszam za spóźnienie, ale miałam dziś... uła... Czy to twój ogon? Pani burmistrz. Wielkie dzięki za tę tu... amforę, czy coś. [ziewa] Jest taka złota i lśniąca i..., he he, ale śmiesznie wyglądam. Uuu-uuu.
Pinkie Pie: Uuu-uuu.
Applejack: Uuu-uuu.
Twilight Sparkle: No dobrze. Dziękujemy ci bardzo za to, że nas ocaliłaś przed stratowaniem, i że zawsze możemy na ciebie liczyć.
Applejack: [ziewa] Tak, naprawdę lubię wam czasem pomóc i [ziewa] i w ogóle. [zasypia na chwilę] Uch tak, dziękuję.
Twilight Sparkle: Zdawało mi się, czy ona była jakaś--
Rainbow Dash: Śnięta?
Fluttershy: Dziwna?
Rarity: Wczorajsza? No co? Widziałyście tę grzywę?
Pinkie Pie: Mnie się podobała. Uuu! Uuu!
Twilight Sparkle: Hmm.
Applejack: [niezdarnie zbiera jabłka]
Twilight Sparkle: Co ona wyprawia najlepszego?
Applejack: Uch.
Twilight Sparkle: Ej, Applejack!
Applejack: [zasypia]
Twilight Sparkle: Applejack.
Applejack: [śpi]
Twilight Sparkle: Applejack. AppleJACK!
Applejack: [budzi się] Och Twilight. Co jest?
Twilight Sparkle: Co tu się dzieje?
Applejack: Jabłkowe żniwa, jak widać.
Twilight Sparkle: Jabłkowe żniwa?
Applejack: Tak. Rodzina Apple nazywa tak sezon zbiorów. Zbieramy dojrzałe jabłka, żeby je sprzedać.
Twilight Sparkle: Ale dlaczego robisz to sama?
Applejack: Bo Big McIntosh jest chory.
Twilight Sparkle: A wszyscy wasi krewni, których mi sama przedstawiałaś, nie mogą pomóc?
Applejack: [wzdycha] Byli tu tylko na rodzinnym spotkaniu. Mieszkają daleko stąd i mają własne żniwa na głowie. Tak więc zostałam sama. Co znaczy, że muszę wracać do pracy. Achem... Puk puk? Robota czeka.
Twilight Sparkle: Dobrze.
Applejack: Możesz się odsunąć, Twilight?
Twilight Sparkle: Odsunęłam się. Applejack, jakoś źle wyglądasz.
Applejack: Ech, nie martwcie się o mnie dziewczyny, nic mi nie będzie.
Twilight Sparkle: Słuchaj... pomóc ci?
Applejack: Pomóc? Nie ma o czym mówić.
Twilight Sparkle: Ale nie dasz sobie rady sama.
Applejack: Rzucasz mi wyzwanie?
Twilight Sparkle: Uhm... nie
Applejack: No! Zaraz ci dowiodę, że dam sobie radę. A teraz przepraszam, ale robota czeka.
Rainbow Dash: No wreszcie.
Applejack: [ziewa] Nie gniewaj się na mnie Rainbow. Urwanie głowy z tymi jabłkami. Przymknęłam oko na chwilę, a gdy się ocknęłam już było późno. Co to za nowa sztuczka?
Rainbow Dash: Widzisz to ustrojstwo?
Applejack: Tak.
Rainbow Dash: Więc, ja stanę na tym końcu, a ty zeskoczysz na platformę i wyrzucisz mnie do góry z taką prędkością, że hej. A kiedy już będę w powietrzu, zrobię parę takich obrotów, że członkowie Wonderbolts padną z wrażenia.
Applejack: Czy to aby jest bezpieczne?
Rainbow Dash: Heh, jestem pegazem i umiem latać.
Applejack: No dobra. O rety.
Rainbow Dash: Uwaga! Raz... dwa... TRZY!
Applejack: [upada]
Rainbow Dash: Uch, chyba nie załapałaś. Miałaś wylądować na drugim końcu.
Applejack: Jasne. [wielokrotnie upada obok]
Rainbow Dash: Applejack, co się z tobą dzieje? Zawsze uchodziłaś za najzwinniejszą z kucyków!
Applejack: To prawda. Daj mi chwilę. Zaraz. Coś mi świta. Uważaj. [stęka] Ta dam! To na nic. Dobra, jeszcze raz. Tym razem wceluję.
Rainbow Dash: Uch!
Applejack: He he he... No to już!
Rainbow Dash: Nie, Applejaaaaack!
Applejack: Nie ma za co!
Rainbow Dash: [stęka]
Twilight Sparkle: Chciałaś czegoś?
Rainbow Dash: Zdaję mi się, że ktoś potrzebuje twojej pomocy.
Twilight Sparkle: Applejack?
Rainbow Dash: Tak.
Twilight Sparkle: Możemy porozmawiać? Możemy porozmawiać?
Applejack: Orzechy mogą nawiać?! Nie mają nóżek.
Twilight Sparkle: Nie, porozmawiać!
Applejack: Ogon pawia? Skąd ja ci go wezmę?
Twilight Sparkle: Nie! Chcę z tobą zamienić słowo!
Applejack: Chcesz siano wymienić krowom? To co cię powstrzymuje?
Twilight Sparkle: Chcę z tobą porozmawiać!
Applejack: Ach! Trzeba tak było od razu. A o czym chciałaś rozmawiać?
Twilight Sparkle: Rainbow Dash wpadła dziś do mnie na chwilę.
Applejack: To bardzo uprzejmie z jej strony.
Twilight Sparkle: Właściwie, rozbiła mi się na balkonie po tym jak ją wystrzeliłaś w powietrze.
Applejack: Och, tak. Dziś rano nie czułam się za dobrze.
Twilight Sparkle: Bardzo ciężko pracujesz i nie chcesz pomocy.
Applejack: Co? Procy? Na co mi proca? Ja nie używam takich rzeczy.
Twilight Sparkle: POMOC! Nie chcesz POMOCY!
Applejack: Nie ma mowy, Twilight. Jeszcze dowiodę tobie i wszystkim innym, że dam sobie radę sama jedna. Au! Nie mam więcej czasu muszę iść pomóc Pinkie Pie.
Twilight Sparkle: Och.
Pani Cake: Powiedz skarbie. Jesteś gotowa piec ciasteczka i zajmować się sklepem?
Pinkie Pie: Niech się pani o nic nie martwi. Mam do pomocy naszego słynnego kucyka. Ona piecze świetne ciasteczka. Prawda Applejack? Prawda Applejack?
Pan Cake: Nie? Nie umiesz piec ciasteczek?
Applejack: CO? Nie nie! Znaczy, spokojna głowa. Umiem upiec wszystko. Od ciasteczek, przez ciasta aż po torty.
Pani Cake: [śmieje się] No dobrze. A więc widzimy się później!
Pinkie Pie: Skup się kochana. Idziemy wyrabiać ciasto.
Pinkie Pie: Do dzieła! Ja znajdę cukier i jajka. Ty weź czekoladowe chipsy.
Applejack: Ech, możesz powtórzyć?
Pinkie Pie: Czekoladowe chipsy.
Applejack: Chipsy... jasne. Serowe chipsy, są chrupkie i słone. Już się robi. Co teraz?
Pinkie Pie: Sos waniliowy.
Applejack: Sojowy. No jasne. Suche chipsy pięknie w nim rozmiękną. Co teraz?
Pinkie Pie: Szklanka mąki do tego.
Applejack: Coś kwaskowatego? Cytryny są kwaskowate. Proszę bardzo, sok z cytryny. Jeszcze coś, Pinkie?
Pinkie Pie: Ostatnia rzecz. Pięć deka drożdży.
Applejack: Robak co drąży? Uch, na pewno jej chodzi o dżdżownice.
Pinkie Pie: To będą prawdziwe delicje.
Applejack: Skoro tak mówisz.
Pinkie Pie: Zapraszam wszystkich na degustację!
Applejack: Tak! Pyszne babeczki! Jedzcie póki gorące.
Twilight Sparkle: Potrzebujecie pomocy?
Siostra Redheart: Och, dziękuję ci bardzo. Każda para kopyt nam się przyda.
[jęki]
Twilight Sparkle: O rety! Co się stało?
Spike: [wącha]
Siostra Redheart: Za dużo ciastek na degustacji.
Pinkie Pie: Nie, zjedliśmy po jednym. To wystarczyło.
Twilight Sparkle: Applejack.
Spike: [zjada babeczkę] Gryza?
Applejack: [zasypia na chwilę] Co? [stęka] [zasypia na chwilę]
Twilight Sparkle: Applejack, musimy pogadać.
Applejack: Hę? Och, to ty Twilight. [ziewa] Wiem co mi chcesz powiedzieć, ale odpowiedź nadal brzmi nie.
Twilight Sparkle: Powtórzę jeszcze raz, potrzebujesz pomocy.
Applejack: Ech, tere-fere. [stęka] Nie potrzebuję. [stęka]
Twilight Sparkle: Ja chcę ci pomóc.
Applejack: Tak? A ja nie chcę. [stęka] Jeszcze trochę... [stęka]. I już. Jeszcze nie było takich zbiorów z którymi bym sobie nie poradziła. No dalej [stęka] na ziemię [stęka] spadać! [stęka]
Twilight Sparkle: Skarbie, z tym drzewem nic nie wskórasz... suche.
Applejack: Wiem o tym.
Twilight Sparkle: Tak właściwie, to mam do ciebie inną sprawę. Byłam dzisiaj w naszym szpitalu--
Applejack: Wiesz co? Nie mam teraz czasu na słuchanie twoich kazań.
Twilight Sparkle: Gdybym mogła ci pomóc--
Applejack: Uch. Nie, nie, NIE! Ile razy jeszcze mam ci powtarzać? Ja nie chcę pomocy od żadnego kucyka!
Twilight Sparkle: Och! Niby kucyk, a uparta jak osioł.
[rżenie osła]
Twilight Sparkle: Wybacz.
Osioł: Nie ma sprawy.
Fluttershy: Nikt nie umie tak jak ty zapanować nad stadem. Dzięki że się zgodziłaś.
Applejack: Uch. A po co to wszystko?
Fluttershy: No więc, cóż, urodziło się wiele nowych króliczków i trzeba je skrzętnie policzyć.
Applejack: Świetnie. Bierzemy się do roboty?
Fluttershy: Jasne, tylko pamiętaj, że to są małe króliczki, a nie krowy. Są płochliwe i trzeba z nimi delikatnie.
Applejack: Chyba nie zamierzasz mnie pouczać jak się zagania stado. Tak Winona?
Winona: [szczeka]
Fluttershy: Posłuchajcie mnie proszę. Chcę, żebyście się wszystkie zebrały tu na środku.
Applejack: Raz dwa. Jazda króliki, do środeczka ale migiem. Niech to! Co za pech! Do roboty Winona!
Winona: [szczeka]
Fluttershy: Applejack! Winona! Przestańcie! Płoszycie je tylko.
Applejack: Wiem jak to się robi. Do środka! Ruszać się!
Winona: [szczeka] [warczy]
Fluttershy: Ojej.
Rainbow Dash: ROZPĘDZONE STADO!
[paniczne krzyki]
Lily Valley: [mdleje]
Twilight Sparkle: [nuci] [wzdycha]
Rose: To straszne! Przerażające!
Lily Valley: Coś okropnego.
Daisy: Koszmar. Niewyobrażalny koszmar.
Twilight Sparkle: Nie rozumiem.
Lily Valley: Nasz ogródek zniszczony.
Rose: Nie ocalał żaden kwiatek.
Daisy: Stado… wściekłych... KRÓLIKÓW!
Fluttershy: Ojej. Och... Przestańcie proszę. Och nie nie! Proszę, chodźcie ze mną. Och nie, co to będzie!
Twilight Sparkle: No dobrze. Przebrała się miarka.
Applejack: Muszę… zbierać jabłka... jeszcze.. tylko… trochę. Muszę skończyć te żniwa.
Twilight Sparkle: Posłuchaj mnie proszę! Nie tylko sobie robisz krzywdę harując. Wysłałaś w kosmos pegaza, zatrułaś setkę kucyków i wystraszyłaś stado małych króliczków. Gadaj sobie co chcesz, potrzebujesz pomocy!
Applejack: [stęka] Ha! Wcale nie. Patrz, skończyłam! Zebrałam jabłka na całej farmie bez niczyjej pomocy! I co mi na to powiesz?
Big McIntosh: Uhm, raczej co ty powiesz na to?
Applejack: [jąka się] Widzę jabłka... Wszędzie widzę jabłka… dużo jabłek [mdleje]
Twilight Sparkle: Applejack. Applejack.
Applejack: Hę?
Twilight Sparkle: Aleś mnie nastraszyła. Posłuchaj! Rozumiem, że macie tu swoje obyczaje, ale ty zawsze pomagasz innym, więc może odłóż na bok ten swój ośli upór i pozwól pomóc sobie.
Applejack: Dobrze, niech będzie.
Twilight Sparkle: Nie chcę słyszeć słowa sprzeciwu--tak?
Applejack: Niech ci będzie. Tak, proszę. Nie dam sobie rady sama.
Twilight Sparkle: [chichocze] [wzdycha]
Twilight Sparkle: Droga Księżniczko Celestio!
Applejack jest najlepszą przyjaciółką na świecie. Zawsze gotową do pomocy. Niestety, kiedy sama jej potrzebuje, nie umie o nią poprosić. A przyjaźń to nie tylko dawanie, ale także przyjmowanie tego, co dają nam przyjaciele.
Twoja wierna uczennica,
Twilight Sparkle
Applejack: Chyba już czas na przerwę. Kto lubi świeży sok z jabłek? [wzdycha] Dziewczyny, nie wiem jak wam dziękować. Jednak byłam troszkę uparta.
Twilight Sparkle: troszkę?
Applejack: No dobra, uparta jak osioł i naprawdę mi przykro. Jak wiecie dostałam ważną nagrodę od miasta, ale dla mnie największa nagroda to wasza przyjaźń.
Rainbow Dash: Ruch na świeżym powietrzu zaostrza apetyt.
Spike: Mam dla was super przegryzkę.
Pinkie Pie: Iiich... Spike, ja to wyrzuciłam. Skąd to wziąłeś?
Spike: W śmieciach było.
Wszyscy: Uch…
Spike: Może chociaż gryza? Nie chcecie?
Wszyscy: Uch, obrzydliwe.
[muzyka i napisy końcowe][lektor wymienia polską ekipę dubbingową]
Sezon pierwszy Przyjaźń to magia, część 1Przyjaźń to magia, część 2BiletomistrzyniSezon na jabłkaSposób na gryfaChwalipiętaWyjście smokaDziewczyński wieczórKońska plotkaRój stuleciaPożegnanie ZimyZnaczkowa LigaJesienna przyjaźńSukces spod igłyRóżowa intuicjaPonaddźwiękowe BumMistrzyni spojrzeniaKonkurs talentówKucyki i psyW zielonym ci nie do twarzyImpasPtaszek na uwięziZ kronik Ligi ZnaczkowejSowa mądra głowaSamotna imprezkaNiezapomniany wieczór
Sezon drugi Powrót do harmonii, część 1Powrót do harmonii, część 2Lekcja zerowaLuna odmienionaSiostrzany sojuszZnaczkowa ospaKonkurs pupiliTajemnicza WybawicielkaGwiazda salonówTajemnica nadmiaruWigilia SerdecznościDzień uznania dla rodzinyBobasy CakeOstatnia gonitwaSuperszybki Wyciskacz Soku 6000Czytaj i płaczDzień Serc i PodkówPrzyjaciel w potrzebieLekcja stanowczościPora na czasPoszukiwacze smokówHuraganowa FluttershySekrety PonyvilleZagadka w Ekspresie PrzyjaźniŚlub w Canterlocie, część 1Ślub w Canterlocie, część 2
Sezon trzeci Kryształowe Królestwo, część 1Kryształowe Królestwo, część 2Wszędzie Pinkie PieZgniłe jabłkoPojedynek na czaryBezsenność w PonyvilleAkademia WonderboltsZjazd rodziny AppleSpike do usługTylko spokojnie, FluttershyTylko dla pomocnikówKucykowe dyscyplinySposób na zaklęcie
Sezon czwarty Księżniczka Twilight Sparkle - część 1Księżniczka Twilight Sparkle - część 2ZamkomaniaSamodzielna Dzielna DoPrzyjaźń uskrzydlaSuperkucykiNietoperze!Rarity podbija ManehattanPinkie Apple PieRainbow FallsO jednego za dużoHonor PinkieProste życieFluttershy ma głosNauka z TwilightNielekko być bryzusiemLekcja samodzielnościMaud PieOklaski dla Sweetie BelleWiara czyni cudaSkrzydlata wiedzaTargi wymianyInspiracja, manifestacjaIgrzyska w EquestriiKrólestwo Twilight - część 1Królestwo Twilight - część 2
Sezon piąty Znaczkowa mapa - część 1Znaczkowa mapa - część 2Nie ma to jak w domuRozterki Apple BloomTank chce spaćŚciganyStara przyjaźń nie rdzewiejeZaginiony skarb GriffonstoneAch, życie...Księżniczka SpikeAle impreza!Kopę lat!DobranocFiku-miku w butikuDetektyw RarityKuce w wielkim mieścieSiostrzany TurniejPoszukiwacze zaginionych znaczkówWielka tajemnica PinkieWspólne ŚwiętaNoc KoszmarówŻartowniś DiscordHooffieldowie – McColtsiGłówna atrakcjaZnaczki raz jeszcze - część 1 Znaczki raz jeszcze - część 2
Sezon szósty Kryształowanie - część 1Kryształowanie - część 2Podarunek Maud PieNaznaczkowaneTurniej OgniaZawsze jest druga szansaNowicjuszka DashOpowieść o serdecznościAleja SzykuWolny dzień ApplejackPowrót brataDosmacz swoje życieFikcja i prawdaWyścig to nie wszystkoDowcipna Rainbow DashPrzemiana podmieńcaOgry i ciemniceMecz koszballaZnaczków naszych winaWizyta w Las PegasusTroszkę więcej magiiKwestia punktu widzeniaNiewinne kłamstwaSzkoła mistrzówStare sprawy, stare miejsca, część 1Stare sprawy, stare miejsca, część 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej w Fandom

Losowa wiki