Fandom

MLPW

Powrót brata/Transkrypt

< Powrót brata

1205stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

<< Powrót do listy odcinków

Poprzedni transkrypt
Wolny dzień Applejack
Odcinek
Powrót brata
Następny transkrypt
Dosmacz swoje życie


Pani Shy: Bardzo się cieszymy, że mogłaś przylecieć na obiad z rodzicami Fluttershy.
Fluttershy: Cudownie was widzieć.
Rainbow Dash: Ja też bardzo dziękuję za zaproszenie. Ostatnio dostawałam taki wycisk Wonderboltsów, że z przyjemnością odpoczywam w takim spokojnym miejscu.
Pan Shy: I dokładnie to zamierzam robić teraz na emeryturze. Patrzcie, przerobiłem altanę, żeby trzymać w niej swoją kolekcję chmur. Ja mam swoje chmury, mama hoduje kwiaty, ty masz swoje zwierzęta, a twój brat...
Pani Shy: Zephyr Breeze ma swoje pasje - tak sądzę.
Rainbow Dash: No tak. Pamiętacie jak się upierał, że kwadratowe chmury to będzie mega przebój [śmieje się].
Pani Shy: Bardzo wydoroślał od tego czasu.
Pan Shy: A w sumie to zabawne, że o nim mówimy...
Fluttershy: O nie! Znów to samo?
Pani Shy: To tylko na jakiś czas kochanie, aż stanie na własnych kopytach.
Rainbow Dash: Zaraz, chyba nie...
Zephyr Breeze: Zgadnijcie, kto jest w domu! He, he zgadza się siostro, twój jedyny ulubiony młodszy brat moi.
[piosenka tytułowa]
Zephyr Breeze: Hej, Flutter Gratter, co u najfajniejszej starszej siory na świecie. Hej a buziak gdzie, nie cieszysz się na widok młodszego braciszka.
Lektor: Powrót brata
Fluttershy: Zaskoczyłeś mnie. Wyjeżdżając mówiłeś, że terapia grzyw to twoje powołanie.
Zephyr Breeze: Och, bo tak jest, na serio. Nie wyobrażasz sobie nawet, ile stresu kucyki trzymają w swoich grzywach. Włosie robi się słabe, wcale się nie układa. Bez urazy, ale samo czesanie nie rozwiąże tego problemu.
Fluttershy: Co poszło nie tak?
Zephyr Breeze: Nie to, że coś poszło nie tak. Po prostu dyrekcja szkoły ma swoje wymagania co do stylu, a znasz mnie, ja mam swój własny styl i chyba się trochę przestraszyli.
Pani Shy: Ooo, to jest urocze synu.
Rainbow Dash: Łee.
Zephyr Breeze: Ły, he, he, Heeej, toż to przecież Rainbow najlepszy lotnik pod słońcem Dash.
Rainbow Dash: Och, zapowiada się ciekawie.
Zephyr Breeze: Sorka, nie powinienem ci dokuczać. Wiem, że to gadanie o tym, jaki z ciebie super lotnik jest mocno na wyrost. Ale dzięki, że wpadłaś na moje powitanie to, to słodkie.
Zephyr Breeze: W sumie to myślałem, że będzie was więcej. Co z tą waszą kumpelą od imprez hmm... Sprinkle Pie? Mogła nam tu zrobić jakiś super fajowy melanżyk. Mam rację? Wiecie, to by się tutaj przydało. Jest drętwo.
Pani Shy: Ja, ja, ja...
Pan Shy: Planujemy zrobić mały remont.
Zephyr Breeze: Tato proszę. Kiedy sprowadzę tutaj wszystkie moje graty, to szybko zapomnisz jak ta nudna chata wygląda.
Fluttershy: Mamo, Tato, możemy chwilę porozmawiać?
Pani Shy: O co chodzi kwiatku?
Fluttershy: Wątpię, czy to dobry pomysł, żeby Zephyr z powrotem się do was wprowadził. Wiem, że chcecie mu pomóc, ale pamiętacie jak było ostatnio?
Pani Shy: Zephyr po prostu próbuje znaleźć swoje miejsce.
Fluttershy: Tak wiem, ale w końcu jego miejsce zawsze okazuje się być u was. A potem tak jakby wszystko ciągle za niego robicie.
Pan Shy: Cóż, nie jesteśmy tacy przebojowi jak ty Fluttershy, ale nie martw się, my też umiemy bronić swoich granic.
Zephyr Breeze: Kumasz i powiedzieli mi, podoba nam się twój wolny duch Zeph i nie mamy prawa cię ograniczać. Idź za swoimi marzeniami.
Rainbow Dash: Zephyr właśnie opowiadał mi o wszystkich blaskach i cieniach szkoły grzywoterapii.
Zephyr Breeze: Tam było tyle zakazów i przepisów, ja po prostu nie mogłem tego znieść.
Fluttershy: Ale może należało wytrwać dłużej niż dwa tygodnie.
Zephyr Breeze: Soreczka, ale gdy mi coś na maksa nie pasi, to ja po prostu robię odwrót. Fajnie się z tobą gadało Rainbow. To wzruszające, że przyszłaś się ze mną spotkać, serio. Nie chcę cię pozbawiać swojego towarzystwa, ale ten Breeze idzie się kimnąć.
Rainbow Dash: Ale ty wiesz, że jest środek dnia, tak?
Zephyr Breeze: No jasne, sjesta. Mam nadzieję mamuś, że przygotowałaś mój pokój, tak jak lubię. O, jeszcze jedno, walizki są przed domem, zajmiesz się nimi tatko? Emm dzięki.
Rainbow Dash: Ahhh. Ten sam stary Zephyr.
Rainbow Dash: Wiem, że nie spodziewałaś się spotkać swojego brata, ale jesteś bardzo milcząca. Nawet jak na ciebie.
Fluttershy: Przepraszam, ale jestem tak strasznie, ekh tak... wkurzona na niego, och przepraszam za swój język.
Pinkie Pie: Rainbow Dash! Fluttershy! To ja Pinkie Pie! Dokąd to?!
Applejack: [gwiżdże]
Fluttershy: Och, bardzo was przepraszam.
Rainbow Dash: Byłyśmy na obiedzie u rodziców Fluttershy i nigdy nie zgadniecie, kto się pojawił.
Pinkie Pie: Uuu! Pani Burmistrz? Marudny osioł? Cheese Sandwich? Panna Harshwhinny?!
Rainbow Dash: Zephyr Breeze.
Pinkie Pie: Aaa, no tak, to ma sens.
Applejack: Sądząc po twoim wyrazie twarzy, zgaduję, że to będzie kolejny przedłużony pobyt.
Rainbow Dash: Trochę się wkurzyła.
Fluttershy: Zephyr to mój brat i go kocham, ale jest niesamodzielny i nieodpowiedzialny. Nie rozumiem, dlaczego rodzice pozwalają mu się tak wykorzystywać.
Applejack: Cóż, jeśli rodzice nie potrafią o siebie zawalczyć, to może ty musisz to zrobić za nich.
Fluttershy: Wiesz co, masz rację!
Fluttershy: Zephyr Breeze!
Zephyr Breeze: O hej siostra! Przyszłaś zobaczyć, jak tworzę i zamieniam to okropne miejsce w coś wspaniałego? To patrz i ucz się.
Fluttershy: Zdajesz sobie sprawę z tego, co robisz?
Zephyr Breeze: Taak. Wyrzucam te stare graty, żeby zamienić altanę w moje artystyczne studio. Podjąłem decyzję, że zostanę rzeźbiarzem.
Fluttershy: A ja mówiłam o kwiatach mamy.
Zephyr Breeze: Mama je przesadzi, a ja tu sobie zrobię miejsce do medytacji. Ona uwielbia przesadzać kwiatki. Prawda mamciu?
Fluttershy: Tata zaczął kolekcjonować ulubione kawałki chmur z fabryki jeszcze zanim się urodziłeś.
Pan Shy: Najlepsze próbki z każdej partii chmur odkąd zacząłem tam pracować. Ale po co zatrzymywać przeszłość w sobie.
Fluttershy: Nie możesz tak po prostu niszczyć wszystkiego, co rodzice tu sobie stworzyli.
Zephyr Breeze: Ale to jest jedyne miejsce, w którym zmieści się moje studio i sala do medytacji. O, chyba żebym zrobił to w salonie.
Fluttershy: Ja wiem, że to trudno stanąć w swojej obronie. Wierzcie mi, ale Zephyr nigdy nie będzie samodzielny, dopóki wisi na was.
Zephyr Breeze: Przestań tak dramatyzować siostra. Mama i tata pozwalają mi na bycie sobą. Prawda? I potrafię być bardzo samodzielny.
Fluttershy: Też tak sądzę, dlatego powinieneś się wyprowadzić.
Zephyr Breeze: Mmm, o, cóż. W sensie ja bym mógł, ale rodzice na pewno sobie tego nie życzą. Prawda, kochani?
Pan Shy: Ty wiesz, że cię kochamy synu, ale twoja siostra ma rację.
Zephyr Breeze: [łzy w oczach] Jasne, w sumie, ja tu wróciłem tylko po to, żeby dotrzymać wam towarzystwa, ale skoro tego nie chcecie, to nie ma sprawy. Tylko jeszcze zabiorę parę swoich rzeczy...
Pani Shy: Amm, czy na pewno będziesz miał dokąd się przenieść?
Zephyr Breeze: Oczywiście, jest pełno kucyków, które będą chciały, ugościć mnie u siebie.
Rainbow Dash: To, gdzie się Zephyr teraz podzieje.
Fluttershy: Tego nie wiem. Och mam nadzieję, że dobrze zrobiłam.
Rainbow Dash: Żartujesz? I to na sto procent.
Zephyr Breeze: Hej, siostraaa.
Zephyr Breeze: Twój nowy współlokator.
Rainbow Dash: Okej, może na 70%.
Fluttershy: Aa, Zephyr, gdy rodzice powiedzieli, żebyś zamieszkał gdzieś indziej, to na pewno nie chodziło im o to.
Zephyr Breeze: Cóż, to nie jest ich dom, więc z definicji to jest gdzieś indziej. Mam rację Rainbow? Przestań na mnie patrzeć i pomóż mi to rozwiązać.
Rainbow Dash: Hhh. Wiecie co, ja całkiem zapomniałam, że miałam pomóc Pinkie Pie zrobić coś tam.
Fluttershy: Powiedziałeś, że masz gdzie zamieszkać.
Zephyr Breeze: Eee...
Fluttershy: Dobra, możesz tu zostać.
Zephyr Breeze: Jesteś super! Będziemy się świetnie bawić.
Fluttershy: Pod jednym warunkiem.
Zephyr Breeze: No jasne. Co zechcesz?
Fluttershy: Masz sobie znaleźć pracę.
Zephyr Breeze: Tak mnie zaszłaś, hę? Zawsze byłaś żądzisią.
Fluttershy: Zephyr Breeze...
Zephyr Breeze: Dobra znajdę pracę, spoko wodza.
Zephyr Breeze: [ziewa] Dokąd idziemy tak wcześnie rano? [ziewa] Nie masz pojęcia, jak takie poranne słońce źle robi na grzywę.
Fluttershy: Pamiętasz jak obiecałeś, że znajdziesz sobie pracę?
Zephyr Breeze: To było wczoraj i zdecydowanie zamierzam to zrobić, ale chyba nie myślałaś, że znajdę coś godnego siebie w ciągu jednego dnia.
Fluttershy: Wiedziałam, że tak będzie...
Fluttershy: ...więc zrobiłam to za ciebie.
Zephyr Breeze: Co?!
Rarity: Te materiały trzeba pofarbować na te kolory. Myślisz, że sobie z tym poradzisz?
Zephyr Breeze: No nie wiem.
Rarity: To ty zacznij, a ja i Fluttershy pójdziemy do sklepu po zakupy. Pa pa!
Fluttershy: Powodzenia.
Fluttershy: Dzięki, że dałaś mojemu bratu pracę. Mam nadzieję, że cię nie zawiedzie.
Rarity: Ooh, skarbie, farbowanie tkanin jest banalnie proste.
Rarity: Wkładasz materiał do miski-
Fluttershy i Rarity: [krzyczą]
Zephyr Breeze: Rarity! Wróciłaś!
Fluttershy: Coś ty zrobił?
Zephyr Breeze: Ponieważ ty ciągle gadasz ze zwierzętami, pomyślałem, że ja też mam ten talent to dlaczego by komuś tego nie zlecić. No nie? Ale komunikacja ze zwierzętami nie jest genetyczna.
Rarity: Zephyr, poprosiłam, żebyś to ty zrobił, a nie, żebyś spychał robotę na jakieś biedne zwierzęta.
Zephyr Breeze: Okej, rozumiem, że ta sprawa mocno cię porusza, ale zasadniczo to była wina twojego kota, bo przechodził obok i podsunął mi ten pomysł, ale szczerze to ten design mi się podoba. Więc chyba powinienem powiedzieć - nie ma za co.
Rarity: [jęzki frustracji] Zephyr, to wprost, nie do przyjęcia!
Zephyr Breeze: Łał. Ja doskonale czuję, kiedy moje wysiłki są niedoceniane.
Fluttershy: [nerwowy śmiech]
Zephyr Breeze: Łoł, jakie ono wielkie.
Twilight Sparkle: Fajnie, że zauważyłeś, bo to twoja nowa praca.
Zephyr Breeze: Co? Mówiłaś, że zabierasz mnie na herbatę do księżniczki!
Fluttershy: Tak naprawdę mówiłam, że ja idę na herbatkę do księżniczki, ty będziesz pracować.
Zephyr Breeze: Siora, nie świruj!
Twilight Sparkle: Spokojnie Zephyr, to nic trudnego, ale to zadanie dla pegaza, bo trzeba polecieć do tych okien i porządnie je umyć.
Spike: A ja będę sprawdzał, czy dobrze to robisz.
Twilight Sparkle: Łał Zephyr! Pięknie to wygląda.
Zephyr Breeze: Cóż, tak jak powiedziałaś, to było łatwe.
Fluttershy: Gdzie jest Spike?
Spike: Na górze!
Twilight Sparkle: Miałeś tylko nadzorować, a nie tyrać za niego!
Spike: No ja nadzorowałem, potem Zephyr zapytał mnie o różne techniki mycia, i która jest najlepsza i czy mogę... Hej! Ja tyrałem za niego.
Zephyr Breeze: Nie wierzcie mu. Ten Spike pomiata pracownikami.
Zephyr Breeze: Oo, weź bez przesady, poprosiłem Spike'a, żeby na pewno dobrze to zrobić.
Fluttershy: Wcale tego, nie robiłeś! Dobrze, gwarantuje, że nie będzie ściemniania przy następnej pracy.
Zephyr Breeze: Następnej?
Rainbow Dash: Zgadza się Zephyr! Lecisz ze mną!
Zephyr Breeze: Nie musisz wymyślać pretekstów, żeby ze mną przebywać Rainbow. Polećmy sobie na spacer i zobaczmy, jak dalej się potoczy.
Rainbow Dash: Ahh, polecisz ze mną do kwatery Wonderboltsów i tam dostaniesz ode mnie zadanie tak proste i oczywiste, że nawet ty się od niego nie wymigasz. A jeżeli spróbujesz, to dostaniesz ode mnie piorunem! Jasne?!
Zephyr Breeze: Tak, jasne. Wiesz co, Już nawet czuję tę elektryczność między nami.
Zephyr Breeze: Rainbow Dash jest szalona ok?! Każe mi, żebym coś robił od razu, kiedy ona tego chce! To chore!
Fluttershy: Zrezygnowałeś, znowu?
Zephyr Breeze: Raczej uciekłem, poza tym, co ja miałem robić?
Fluttershy: Próbować, skończyć coś chociaż raz, może w ten sposób znajdziesz wreszcie coś, co chcesz robić!
Zephyr Breeze: To brzmi fajnie dla twoich przyjaciół, ale ja jestem inny.
Fluttershy: To przykro mi Zephyr, ale nie możesz tu dłużej mieszkać.
Zephyr Breeze: Dobra! Pójdę zamieszkać w lesie jak moi przodkowie onegdaj. Jedyny kucyk, na którego mogę liczyć to ja sam!
Rainbow Dash: Rozchmurz się Fluttershy. Wiem, że to było trudne, ale słusznie postąpiłaś. Nie pozwoliłaś, żeby Zephyr manipulował tobą tak, jak waszymi rodzicami.
Fluttershy: Pewnie masz rację.
Konstancja: [ćwierka]
Fluttershy: O, cześć, Konstancjo.
Konstancja: [ćwierka]
Fluttershy: O, o jejku.
Zephyr Breeze: Widzisz peruk, Zephyr nie potrzebuje nikogo. Mamy jedzenie, spanie, jeszcze tylko zagotujemy wodę...
Zephyr Breeze: No dalej, patyki-patyki, zróbcie iskrę.
Zephyr Breeze: Ugh! Co zrobić, żeby w tym lesie znaleźć jakiś porządny patyk?!
Zephyr Breeze: Ugh. [stękanie ze złości]
Rainbow Dash: Wiem, że on musi nauczyć się samodzielności, ale...
Fluttershy: Nie mogę go tak zostawić.
Rainbow Dash: Wiesz co, myślę, że on nie przeżyje tutaj nocy.
Zephyr Breeze: Fluttershy! Hej, ja właśnie kładłem się spać w śpiworze. Wyjątkowo wcześnie idę spać. To był taki wyczerpujący dzień. Wiesz?
Rainbow Dash: Jest południe.
Zephyr Breeze: Znacie mnie, sjesta.
Zephyr Breeze: Ugh... Nie daję rady. Do niczego się nie nadaję.
Fluttershy: Zephyr, jesteś mądry i bardzo utalentowany. Możesz zrobić wszystko, ale chociaż spróbuj.
Zephyr Breeze: A jeśli dam z siebie wszystko, a i tak mi się nie uda? Tak naprawdę myślę, że lepiej wcale nie próbować.
Rainbow Dash: Ale wtedy nigdy niczego nie dokonasz.
Zephyr Breeze: Nie spodziewam się, że mnie zrozumiesz. Powiedz, kiedy poniosłaś jakąś porażkę? Ty osobiście ratowałaś Equestrię chyba dziesiątki razy.
Fluttershy: I bałam się, że mi się nie uda za każdym razem. Czasem trzeba się wysilić, nawet jeśli coś ci nie wychodzi.
Zephyr Breeze: Ale porażki są okropne!
Fluttershy: A rezygnacja wcale nie jest lepsza.
Zephyr Breeze: Nie.
Fluttershy: Mam propozycję. Możesz wrócić do mnie, ale musisz robić dokładnie to, co mówię. Bez wymówek.
Zephyr Breeze: Zrobię dosłownie wszystko, o co mnie poprosisz. Bylebym tylko nie musiał tu zostawać.
Fluttershy: Okej, wiesz, co masz teraz robić tak?
Zephyr Breeze: Prosić o pomoc i odejść jak będę miał dość. Żartowałem! Wprost przeciwnie kumam, kumam.
Rainbow Dash: Myślisz, że da radę?
Can I Do It On My Own
[Fluttershy]
Każdy kucyk przeżywa chwile
Kiedy trudniej trochę ma
[Zephyr Breeze]
Zły nastrój i frustracja
I energia bardzo zła
[Rainbow Dash]
Gdy pierwszy już krok wykonasz
Z kolejnym łatwo masz
[Fluttershy i Rainbow Dash]
Potem ćwiczyć masz chód, i bieg
I lot!
Gdzieś hen pod niebo aż
Bo tak to właśnie już jest
Kiedy zdać chcesz swój test
Musisz wszystko, co masz, z siebie dać
Możesz wygrać o tak
Tylko wiary ci brak
Przecież wiemy, na ile cię stać
[Zephyr Breeze]
Czasem poddać się chcę, rzucić to
Miejsca nie ma tu już na błąd
[Fluttershy i Rainbow Dash]
Nie cofaj się, walczyć masz, siłę zbierz
Naprzód płyń, choćby i pod prąd
Bo przecież talent masz, wiemy to
[Fluttershy]
Każdy czasem dni gorsze miewa
Wątpliwości spore ma
[Rainbow Dash]
Lecz wtedy zadziałać trzeba
Wyrobisz się raz-dwa
[Zephyr Breeze]
Nie poddaję się, będę działać
Skupiam się, co za stres
Opanować mam chód, i bieg
[Fluttershy, Zephyr Breeze i Rainbow Dash]
I lot!
[Zephyr Breeze]
I nagle wszystko jasne jest
[Fluttershy i Rainbow Dash]
Nagle wszystko jasne jest
[Zephyr Breeze]
Nagle wszystko jasne jest
Nagle wszystko jasne jest
Zephyr Breeze: O rany! Ja naprawdę coś skończyłem. I to sam!
Rainbow Dash: I to wygląda dokładnie tak, jak powinno.
Fluttershy: Wiedziałam, że ci się uda Zephyr.
Zephyr Breeze: Ja nie wiedziałem! Ale teraz wiem. Dzięki, że wierzyłaś we mnie siostro.
Fluttershy: Od tego są starsze siostry.
Rainbow Dash: To, Zephyr, skoro już coś zrozumiałeś co dalej?
Zephyr Breeze: Wszystko cokolwiek zechcę. Przecież nic nas nie ogranicza, nie?
Zephyr Breeze: Ale, no wiecie, lepiej powoli byle do przodu.
Rainbow Dash: Dzięki za obiad, Państwo Shy! Był przepyszny jak zwykle.
Pani Shy: Dziękuję kwiatku, że nie straciłaś wiary w Zephyra. Wiemy, że on ci się podoba już od wielu lat, więc pewnie jesteś szczęśliwa, że znalazł właściwą drogę.
Rainbow Dash: Aha...?
Fluttershy: Macie wieści od Zephyra? Co u niego słychać?
Pan Shy: Mówię wam, to jest nowy kucyk. Pełen energii i determinacji.
Rainbow Dash: Hehe. To świetnie.
Zephyr Breeze: Zgadnijcie kto właśnie zrobił dyplom na wydziale grzywoterapii!
Rainbow Dash: Łohoho, superowo!
Pan Shy: Gratulujemy ci, synu.
Pani Shy: Jesteś taki przystojny.
Fluttershy: Jestem z ciebie dumna Zephyr.
Zephyr Breeze: To była tylko kwestia czasu, żeby wszyscy poznali się na moim geniuszu. Ale codzienna ciężka praca też mi pomogła. Nauczyłem się jej dzięki tobie.
Fluttershy: Ja cię tylko trochę zachęciłam, a resztę zrobiłeś sam.
Zephyr Breeze: Ale szczerze teraz to czuję, że mogę zrobić wszystko... oprócz znalezienia chaty. Chyba mogę tu zostać na parę dni, co?
[muzyka i napisy końcowe][lektor wymienia polską ekipę dubbingową]
Sezon pierwszy Przyjaźń to magia, część 1Przyjaźń to magia, część 2BiletomistrzyniSezon na jabłkaSposób na gryfaChwalipiętaWyjście smokaDziewczyński wieczórKońska plotkaRój stuleciaPożegnanie ZimyZnaczkowa LigaJesienna przyjaźńSukces spod igłyRóżowa intuicjaPonaddźwiękowe BumMistrzyni spojrzeniaKonkurs talentówKucyki i psyW zielonym ci nie do twarzyImpasPtaszek na uwięziZ kronik Ligi ZnaczkowejSowa mądra głowaSamotna imprezkaNiezapomniany wieczór
Sezon drugi Powrót do harmonii, część 1Powrót do harmonii, część 2Lekcja zerowaLuna odmienionaSiostrzany sojuszZnaczkowa ospaKonkurs pupiliTajemnicza WybawicielkaGwiazda salonówTajemnica nadmiaruWigilia SerdecznościDzień uznania dla rodzinyBobasy CakeOstatnia gonitwaSuperszybki Wyciskacz Soku 6000Czytaj i płaczDzień Serc i PodkówPrzyjaciel w potrzebieLekcja stanowczościPora na czasPoszukiwacze smokówHuraganowa FluttershySekrety PonyvilleZagadka w Ekspresie PrzyjaźniŚlub w Canterlocie, część 1Ślub w Canterlocie, część 2
Sezon trzeci Kryształowe Królestwo, część 1Kryształowe Królestwo, część 2Wszędzie Pinkie PieZgniłe jabłkoPojedynek na czaryBezsenność w PonyvilleAkademia WonderboltsZjazd rodziny AppleSpike do usługTylko spokojnie, FluttershyTylko dla pomocnikówKucykowe dyscyplinySposób na zaklęcie
Sezon czwarty Księżniczka Twilight Sparkle - część 1Księżniczka Twilight Sparkle - część 2ZamkomaniaSamodzielna Dzielna DoPrzyjaźń uskrzydlaSuperkucykiNietoperze!Rarity podbija ManehattanPinkie Apple PieRainbow FallsO jednego za dużoHonor PinkieProste życieFluttershy ma głosNauka z TwilightNielekko być bryzusiemLekcja samodzielnościMaud PieOklaski dla Sweetie BelleWiara czyni cudaSkrzydlata wiedzaTargi wymianyInspiracja, manifestacjaIgrzyska w EquestriiKrólestwo Twilight - część 1Królestwo Twilight - część 2
Sezon piąty Znaczkowa mapa - część 1Znaczkowa mapa - część 2Nie ma to jak w domuRozterki Apple BloomTank chce spaćŚciganyStara przyjaźń nie rdzewiejeZaginiony skarb GriffonstoneAch, życie...Księżniczka SpikeAle impreza!Kopę lat!DobranocFiku-miku w butikuDetektyw RarityKuce w wielkim mieścieSiostrzany TurniejPoszukiwacze zaginionych znaczkówWielka tajemnica PinkieWspólne ŚwiętaNoc KoszmarówŻartowniś DiscordHooffieldowie – McColtsiGłówna atrakcjaZnaczki raz jeszcze - część 1 Znaczki raz jeszcze - część 2
Sezon szósty Kryształowanie - część 1Kryształowanie - część 2Podarunek Maud PieNaznaczkowaneTurniej OgniaZawsze jest druga szansaNowicjuszka DashOpowieść o serdecznościAleja SzykuWolny dzień ApplejackPowrót brataDosmacz swoje życieFikcja i prawdaWyścig to nie wszystkoDowcipna Rainbow DashPrzemiana podmieńcaOgry i ciemniceMecz koszballaZnaczków naszych winaWizyta w Las PegasusTroszkę więcej magiiKwestia punktu widzeniaNiewinne kłamstwaSzkoła mistrzówStare sprawy, stare miejsca, część 1Stare sprawy, stare miejsca, część 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki