FANDOM


<< Powrót do listy odcinków

Poprzedni transkrypt
Ach, życie...
Odcinek
Księżniczka Spike
Następny transkrypt
Ale impreza!


[niewyraźne rozmowy]
[fanfary]
Księżniczka Luna: Witamy na Wielkim Zlocie Kucyków Equestrii!
[tłum wiwatuje]
Księżniczka Celestia: Szanowni delegaci przyjechali z bardzo daleka, by reprezentować swoje miasta, jak również uczcić święto Equestrii i dowiedzieć się więcej o naszej cudownej krainie. Podczas ceremonii powitalnej, księżniczka Cadance zadedykuje wam ten piękny pomnik przyjaźni, zrobiony z klejnotów z każdego z waszych miast.
[tłum zachwyca się]
Spike: [oblizuje się]
Księżniczka Celestia: A teraz przekazuję głos młodemu kucykowi, który zorganizował nasz zlot: księżniczce Twilight Sparkle!
[tłum wiwatuje]
Twilight Sparkle: [zmęczonym głosem] Dziękuję, Szanowni Państwo. Mamy tu delegatów z pięćdziesięciu miast, którzy będą uczestniczyć w konferencjach, debatach i spotkaniach. To największy Zlot Kucyków Equestrii w historii. I powiem szczerze, organizacja tego wydarzenia kosztowała mnie kilka nieprzespanych nocy. Jesteśmy zaszczyceni, że przyjechaliście, by uczyć się o kulturze i życiu waszych przyjaciół.
[tłum wiwatuje]
Twilight Sparkle: A teraz mój lojalny asystent Spike powie kilka słów.
Spike: Ee, witam drogie kuce! Jestem całkowicie do waszych usług. Więc, jeśli jest coś co mogę dla was zrobić—
Delegat 1: Kochamy Cię, księżniczko Twilight!
Delegat 2: Kochamy wszystkie księżniczki!
[tłum wiwatuje]
Spike: [wzdycha] Każdy kocha księżniczki, wiadomo.
[piosenka tytułowa]
Lektor: My Little Pony: Przyjaźń to magia. Księżniczka Spike.
[pukanie do drzwi]
[trzaśnięcie drzwiami]
Spike: Och!
Księżniczka Cadance: Spike!
[łomot spadających książek]
Księżniczka Cadance: Spike?
Spike: [stłumionym głosem] Weź mnie... wyciągnij.
Księżniczka Cadance: Spike, jesteś potrzebny!
Spike: Melduję się! W czym mogę pomóc?
[drzwi się otwierają]
Spike: Wow, a z tobą co jest grane?
Twilight Sparkle: [zmęczonym tonem] Och, przepraszam, Spike. Ja tylko... [ziewa] ...potrzebna mi... drzemka. Dżemik! Powiedz delegatom, że... [przerywa i zasypia]
Princess Cadance: Od trzech dni nie spała żeby zorganizować ten zlot. Musisz dopilnować żeby się wyspała. W takim stanie nie da rady pójść na przyjęcie powitalne. Mogę na Ciebie liczyć? Dopilnuj żeby nikt jej nie przeszkadzał.
Spike: Obiecuję! Nie zawiodę Cię!
Twilight Sparkle: [chrapie]
[marszowa muzyka]
[skrzypienie teleskopu]
Spike: Genialnie.
[śpiew ptaka]
Spike: O nie, wykluczone.
[śpiew ptaka]
Spike: Ee, przepraszam? Możesz ciszej śpiewać? O, nie!
[drzwi się otwierają]
[śpiew ptaka]
Twilight Sparkle: [chrapie]
Spike: Dam Ci te twoje nasiona! Robaki! Cokolwiek! Tylko przestań ćwierkać, bo obudzisz księżniczkę!
Twilight Sparkle: [chrapie]
Spike: Ha. Nie wierzę, zadziałało. [nabiera powietrza]
[gwar kucyków grających w polo]
Twilight Sparkle: [postękuje przez sen]
Spike: Ach!
Kucyki od polo: [zaskoczone odgłosy]
Spike: [wzdycha] Yy, hej koledzy. Sorry, że przerwałem wam mecz, ale jest taki jakby ważny zlot dyplomatów teraz i chodzi o księżniczkę, która musi iść spać, i... no i, i... nie moglibyście grać kawałek dalej?
[dźwięki piły łańcuchowej]
Spike: Ach! Księżniczka jest wam szalenie wdzięczna, chłopaki! Przepraszam. Musi pan teraz tak piłować? [kicha] O, nie! To kichające drzewa? [pociąga nosem]
Pegaz-ogrodnik: Ee, korony mają za ciężkie. Tu podetnę, tam przytnę i po sprawie.
[skrzypienie drzew]
Spike: [z wysiłkiem] Nie może pan poczekać paru godzin?
Pegaz-ogrodnik: Niestety, to zagrożenie dla przechodniów. Mam nakaz.
Spike: Ja też mam swój nakaz od księżniczki Twi... Twi... Twilight...! [kicha]
Pegaz-ogrodnik: Od księżniczki Twilight? Ło, ho, ho. Trzeba było od razu tak. Może wytrzymają jeszcze do wieczora.
Spike: Hah. Całe szczęście, że działam w imię księżniczek.
[hałas młota pneumatycznego]
Spike: [wibrujące jęki] Ech, no błagam! [krzyczy] Przepraszam! Przepraszam! Halo, naprawdę musi pan— [młot pneumatyczny przestaje pracować] —natychmiast przestać! Ups.
Kucyk od robót publicznych: [głośno] Niech zgadnę, że hałas? Sorry, ale mamy popsutą rurę kanalizacyjną!
Spike: Ech, nie mogliście jej wcześniej naprawić?!
Kucyk od robót publicznych: [głośno] Hej, kolego, ja się tylko upewniam, czy wszystko idzie gładko przed zlotem!
Spike: Ale zlotu nie będzie bez księżniczki Twilight, a ona potrzebuje teraz spokoju i ciszy. Więc mógłbyś łaskawie—
Kucyk od robót publicznych: [głośno] Dobra, dobra, skoro księżniczka każe! [bardzo szybko] Ale jak woda buchnie, to już nie moja wina!
[cisza w okolicy]
Spike: Hmm! Księżniczka Twilight się wyśpi, księżniczka Cadance będzie dumna i księżniczka Spike zasługuje na nagrodę. Hah! Księżniczka Spike. [śmieje się] [oblizuje się]
Delegat z Kuchattanu i Delegatka z Konina: [kłócą się]
Delegatka z Konina: ...Nic pan chyba z tego nie rozumie.
Delegat z Kuchattanu: ...O, nie ma mowy! Trzy tygodnie pracowałem nad tym wystąpieniem i nie dam się tak łatwo wygryźć—
Spike: Ee, witam. Mogę w czymś pomóc?
Delegatka z Konina: Ten tu oto szanowny kolega z Kuchattanu i ja mamy mały kłopocik i potrzebujemy księżniczki Twilight, żeby go rozwiązać.
Spike: Eech, może pani mówić trochę ciszej? I w ogóle wróćcie później.
Delegatka z Konina: Taa, świetnie, no bardzo bym chciała, ale oboje mamy wygłosić wykłady o regionalnej sytuacji ekonomicznej za pięć minut i zabukowano nas w tej samej sali!
Delegat z Kuchattanu: Ta sala jest moja i umówmy się, moje przemówienie jest ważniejsze.
Delegatka z Konina: Się pan zagalopował troszeczkę, bo jestem przekonana, że moje przemówienie jest o wiele ważniejsze i kropka.
Delegatka z Kuchattanu: Dość. Będziecie mieli na podorędziu masę niezadowolonych delegatów, chyba że otrzymamy wskazówki od księżniczki Twilight w tej chwili!
Spike: [wzdycha] Zobaczę co da się zrobić.
[drzwi się otwierają]
Twilight Sparkle: [chrapie] Hę?
Spike: [piszczy]
Twilight Sparkle: [nieprzytomnie] Nowy grafik ustalić?
Spike: Ee, o, tak. Dwoje delegatów ma wykład w tej samej sali. Co mam zrobić?
Twilight Sparkle: [nieprzytomnie] Żaden problem. Włóż siano do jabłka i zjedz jakąś świeczkę, hm?
Spike: Eee?
Twilight Sparkle: [ziewa]
[uderzenie w poduszkę]
Spike: Och, myśl Spike! Biedna Twilight gada przez sen! O jejuśku! Co ja teraz zrobię?!
[drzwi się otwierają, potem się zamykają]
Delegat z Kuchattanu: No więc? Co powiedziała? Wybrała mnie, prawda?
Delegatka z Konina: Hej, hej, hej. Nie bądź pan taki hop do przodu, spokojnie. Coś czuję, że wybrała mnie.
Delegat z Kuchattanu: He-hej, ostrożnie, bo jak nie wybrała mnie, to jest to ewidentna potwarz dla całego Kuchattanu! Rozumiemy się?
Delegatka z Konina: Ale byłby wstyd, gdyby taki mały drobiazg logistyczny wywołał konflikt pomiędzy Koninem i Ponyville.
Delegat z Kuchattanu: Halo? Co powiedziała księżniczka?
Delegatka z Konina: No dawaj, chłopie! Wyduś to z siebie!
Spike: Em, powiedziała, że... Powiedziała, że ona chce żebyście... byście się... podzielili?
[pauza]
Delegat z Kuchattanu: Skoro tego chce księżniczka, to co zrobić?
Delegatka z Konina: Księżniczka ma zawsze rację!
Delegat z Kuchattanu: [jednocześnie, oddalając się] To w ogóle żaden problem. Tu nie chodzi o mnie, ani o Ciebie, to szalenie ważne...
Delegatka z Konina: [jednocześnie, oddalając się] Przepraszam za nerwy. No ale wszystkim delegatom zależy...
Spike: [wzdycha] Dobra, pora na sprawy priorytetowe! [przeżuwa]
Zdenerwowany delegat: Przemówienie tych przemówień to był koszmar! Sala była przepełniona a mówcy przekrzykiwali się nawzajem!
Spike: Hę? Ale—
Zdenerwowany delegat: Dlaczego księżniczka podjęła taką decyzję?!
[inni zdenerwowani delegaci rozmawiają]
Spike: O-oł.
[inni zdenerwowani delegaci rozmawiają coraz głośniej]
Spike: Ech, według rozkazów księżniczki Twilight, cicho już! [echo]
Puchaty Obłok: Naprawdę nie mogłem się doczekać "Kursu Gospodarowania Marchewką" ale kiedy wszedłem na salę, [zaczyna płakać] jakiś kuc zajął moje miejsce. Kuc, który był kiedyś moim przyjacielem!
Spike: Twój przyjaciel Cię podsiadł? Heh, wielka rzecz! Może po prostu—
Fluffy Clouds: Bez obrazy, ale nie obchodzi mnie opinia jakiegoś tam smoczka. Chcę wiedzieć powie księżniczka Twilight na ten temat.
Spike: [wzdycha] Dobra.
[drzwi się otwierają, potem się zamykają]
Twilight Sparkle: [chrapie]
[drzwi się otwierają]
Spike: Eh...
[drzwi się zamykają]
Spike: Według księżniczki zamiana miejsca, to nie powód by zerwać przyjaźń. Przyjaciołom należy wybaczać!
Fluffy Clouds: [bierze oddech] Oczywiście! Księżniczka jest taka mądra!
[delegaci rozmawiają]
Spike: Mogę wcisnąć wszystko tym gościom i wmówić, że to Twilight powiedziała. [przerwa] Dobra! Kto następny?
[muzyczna sekwencja]
Spike: Słucham. Jak księżniczka Twilight może panu pomóc?
Fancypants: Więc, jako przedstawicielstwo stolicy, delegacja z Canterlot, wnioskuję wejście na każde spotkanie i przyjęcie, tak?
Spike: To nie brzmi zbyt fair. Yyy... to znaczy, księżniczka Twilight nie uważa, żeby to było fair.
Fancypants: Taaa... tak, no, niech będzie. Zawsze warto spróbować, co kolego? [bardzo cicho nuci przez chwilę]
Spike: Ja Cię, ale super! Załatwiłem milion spraw! Twilight nie będzie musiała się już niczym przejmować! Ciekawe, czy ktoś jeszcze potrzebuje rady księżniczki?
[drzwi się otwierają]
[szelest papieru]
Spike: Jeśli odhaczę kilka spotkań w grafiku Twilight, to jak się obudzi, będzie mogła się w stu procentach skupić na przyjęciu.
[kucyki w tle rozmawiają]
Kujonowa delegatka: [siorbie herbatę]
Spike: Ee, według grafika masz spotkanie z księżniczką Twilight?
Kujonowa delegatka: Ee ech, no mam. Chciała, żebym ją zapoznała z różnymi rodzajami szlachetnych kamieni w pomniku obywateli Equestrii przed dzisiejszym otwarciem.
Spike: Okej, to dawaj.
Kujonowa delegatka: Ee, wolę porozmawiać yym... z księżniczką bezpośrednio.
Spike: Wiesz co, jeśli Ci to pomoże, to mów do mnie "księżniczko Spike". Nie-nie-nie, żartowałem. Księżniczka prosiła, żebym przejął część jej obowiązków. Dlatego tu przyszedłem.
Kujonowa delegatka: Ee, skoro tak twierdzisz.
Spike: Tak twierdzi księżniczka!
Kujonowa delegatka: Ee, okej. Zacznijmy od topazów...
Kucyk od robót publicznych: [gryzie jabłko]
Spike: Dzień dobry, byliśmy umówieni.
Kucyk od robót publicznych: My?! Przecież miałem przekazać księżniczce Twilight dane na temat stanu wodociągów!
Spike: Ja jestem jej wysłannikiem.
Kucyk od robót publicznych: Yy...Ee... i co mogę wrócić już do napraw? Szczerze mówiąc, zaczynam się niepokoić.
[gulgotanie i trzaski w rurze]
Spike: Niestety, Twilight wciąż wymaga spokoju i jej projekt "Zero Hałasu" obowiązuje jeszcze kilka godzin. Przykro mi.
Księżniczka Cadance: Hej, Spike. Co tu się dzieje?
Spike: Aa, no wiesz, ustawianko, ustalanko, takie tam.
Księżniczka Cadance: Nie rozumiem.
Spike: Nie dość, że utrzymałem pełną ciszę, by Twilight mogła spać, to jeszcze odbębniłem za nią spotkania, więc jak wstanie nie będzie musiała się niczym martwić.
Księżniczka Cadance: Jesteś pewien, że właśnie tego chciała? Jest tyle rzeczy, których trzeba dopilnować podczas zlotu.
Spike: Ee, luzik, wszystko pod kontrolą. Znam Twilight na wylot, na pewno podjęłaby takie same decyzje!
Księżniczka Cadance: Och, okej. Too... dzięki, że dbasz o to, by Twilight sobie odpoczęła. Pod warunkiem, że to prawdziwy powód dla tej nowej energii.
Spike: A niby po co miałbym tak harować?
Księżniczka Cadance: Chyba nieźle się bawisz przemawiając w jej imieniu?
Spike: Czy ja się bawię? [śmieje się] W życiu! Ja się przepracowuję za księżniczkę! Wszystko dla dobra zlotu! [śmieje się złowieszczo do siebie]
Spike: [wzdycha] W imieniu księżniczki.
[syk pary]
Spike: W imieniu księżniczki.! [przeżuwa]
Spike: [przez zaciśnięte zęby] W imieniu księżniczki....!
Spike: [wzdycha] Życie księżniczki jest spoko! [przeżuwa]
Księżniczka Cadance: No jasne, ale to też ciężko robota, prawda?
Spike: No... nie jest aż tak źle.
Księżniczka Cadance: Spike, zaczynam się obawiać, że wykorzystujesz swoją relację z Twilight.
Spike: Heh, o co Ci chodzi? Jestem świetną księżniczką... W sensie, Twilight jest świetną księżniczką! I cały czas staram się jej pomóc! Jak się dwoje delegatów kłóciło, to ja im pomogłem się pogodzić! Słuchałem tych nudów o kamieniach szlachetnych przez dwie godziny, żeby Twilight nie musiała tego robić! I przeniosłem mecz polo z dala od wieży, żeby mogła spać! I nawet palcem nie tknąłem tego przepysznego pomnika! Jestem królem mądrych decyzji!
[pauza]
Spike: [wzdycha] Okej. Faktycznie, trochę mnie poniosło z niektórymi obowiązkami. Ale wszystko dobrze się skończyło!
[stuk]
[trzaski upadających drzew]
[wybuch wodociągu]
Księżniczka Cadance i Spike: [krzyczą]
Księżniczka Cadance: [otrzepuje się z wody] Brrr!
Spike: Tego się nie spodziewałem!
Księżniczka Cadance: Lecę naprawiać rury! A ty pozbądź się wody!
[pluski i szum wody]
[drżenie drzwi]
[plusk i szum wody]
Spike: Przynajmniej pomnik stoi jak stał. [pociąga nosem] Och. O, nie. O, nie! [kicha]
[klejnoty brzęczą]
Spike: Och, na zdrowie...
[kucyki krzyczą]
Fancypants: Rety! Co to wszystko ma znaczyć?!
Spike: No więc, eech, widzi pan, zaczęło się od meczu polo i—
Fancypants: To pan pozwolił na wybuch rury w centrum miasta w największe święto Canterlot?!
Kucyk od robót publicznych: Ej, nie do mnie z tym! Księżniczka Twilight kazała mi wstrzymać wszelkie naprawy!
Fancypants: A co tu robią te drzewa?! Kazałem je przyciąć, żeby uniknąć właśnie takiej sytuacji!
Pegaz-ogrodnik: Księżniczka zakazała ciąć i klops!
Fancypants: Czemu księżniczka podjęła tak fatalne decyzje?! Przecież można było tego uniknąć!
[kucyki krzyczą]
Spike: Proszę was, kucyki, posłuchajcie! Przepraszam za wszystko co się stało!
Fancypants: Za co właściwie przepraszasz? Za nędzne decyzje księżniczki Twilight?
Delegatka z Konina: Ja to zaraz pójdę i księżniczce porządnie wygarnę, tyle wam powiem.
Delegat z Kuchattanu: Tak, ja też!
Fancypants: Nie pozwolę księżniczce Twilight pogrążyć Canterlot na oczach całej Equestrii! Za mną, delegaci! Niech się dowie co o tym wszystkim myślimy!
[kucyki krzyczą]
Spike: Czekajcie! To zupełnie nie tak!
[delegaci krzyczą]
Spike: [dysząc] Stop! W sesnie, [stłumionym głosem] stop!
Fancypants: O co znowu chodzi?! Jesteśmy wściekli i domagamy się zadośćuczynienia!
Spike: Chodzi o to, że nie możemy obudzić księżniczki?
Delegat z Kuchattanu: Obudzić?! Co?! Chcesz mi powiedzieć, ze poszła sobie spać?!
[delegaci krzyczą]
[drzwi się otwierają, potem się zatrzaskują]
[kliknięcie zamka]
Spike: [dyszy]
Fancypants: [stłumione] Księżniczko, musimy natychmiast pomówić!
Spike: Trochę CISZEJ!
Twilight Sparkle: [chrapie]
Spike: [wzdycha]
Twilight Sparkle: [ziewa] Dobrze, że jesteś Spike. Czeka nas masa pracy! Wiesz, czy naprawili tamtą rurę?
Spike: Ech, ale wypoczęłaś, co?
Twilight Sparkle: Nie spałam tak, odkąd byłam źrebakiem!
Spike: Naprawdę? Przynajmniej jedna rzecz mi się udała. Hej, a właśnie o to Cadance mnie prosiła. Może nie jestem aż taki najgorszy?
[pukanie]
[drzwi otwierają się zhukiem]
Spike: [krzyczy]
[delegaci krzyczą]
Twilight Sparkle: Fancypants, co się dzieje?
Fancypants: Nie pogrywaj sobie ze mną, księżniczko! Wiesz dlaczego tu jestem!
Twilight Sparkle: Chodzi o te specjalne przywileje, których chciałeś? Bo to... to już chyba lekka przesada!
Fancypants: Specjalne przywileje?! Przywileje to ostatnia rzecz która zaprząta mi głowę!
Twilight Sparkle: Co tu jest grane, Spike?
Spike: Aach... musiałaś się wyspać. A księżniczka Cadance mówiła, że ma Ci nikt nie przeszkadzać. I potem ten ptaszek i... tak... tak w skrócie, podjąłem kilka decyzji w twoim imieniu.
Twilight Sparkle: Kilka decyzji?!
Spike: No, maże więcej niż kilka, ale miałem dobre intencje! Szczerze! A potem... już... nie były... takie dobre. Przepraszam, Twilight. Trochę mnie poniosło, przyznaję. Ale tak dobrze się czułem, gdy kucyki szanowały moją opinię na takie ważne tematy. Po prostu chciałem przez chwilę poczuć się jak księżniczka.
Twilight Sparkle: Wiesz Spike, bardzo ważnym zadaniem księżniczki jest przyznać, że popełniła błąd i go naprawić.
Spike: Jak mam to zrobić?
Księżniczka Cadance: Proponuję zacząć od nich.
Spike: [wzdycha] Ech, witam moi drodzy. Więc, chyba zasługujecie wszyscy na solidne przeprosiny. Co za absurd. Jesteśmy na zlocie, który ma łączyć szlachetne kuce z całej Equestrii, a ja potrafiłem myśleć tylko o sobie. Przyjechaliście tu by celebrować wszystkie te rzeczy, które sprawiają, że wasze miasta są wyjątkowe. Ale zamiast korzystać z tej ciepłej energii, tak jak wy, wykorzystałem pozycję mojej przyjaciółki, żeby poczuć się lepiej.
[klejnoty brzęczą]
Fancypants: Rubin Canterlotu powinien być tutaj, kolego.
Delegatka z Konina: A nasz o tu, tak na przyszłość.
[delegaci rozmawiają, klejnoty brzęczą]
Spike: Czy to znaczy, że mi wybaczycie?
Delegat z Kuchattanu: No jasne! Teraz dostrzegliśmy ideę pomnika. Każdy z nas gra swoją mała rolę, która składa się na piękną całość.
Fancypants: Otóż to. Zupełnie tak, jak nasze miasta składają się na piękną krainę Equestrii!
Księżniczka Cadance: Uroczyście dedykuję pomnik obywateli Equestrii, wszystkim kucykom, które odgrywają swoją rolę, nieważne czy wielką, czy malutką.
[delegaci wiwatują]
Spike: [pociąga nosem] O, no błagam! [nabiera powietrza by kichnąć]
[muzyka i napisy końcowe] [lektor wymienia polską ekipę dubbingową]
Sezon pierwszy Przyjaźń to magia, część 1Przyjaźń to magia, część 2BiletomistrzyniSezon na jabłkaSposób na gryfaChwalipiętaWyjście smokaDziewczyński wieczórKońska plotkaRój stuleciaPożegnanie ZimyZnaczkowa LigaJesienna przyjaźńSukces spod igłyRóżowa intuicjaPonaddźwiękowe BumMistrzyni spojrzeniaKonkurs talentówKucyki i psyW zielonym ci nie do twarzyImpasPtaszek na uwięziZ kronik Ligi ZnaczkowejSowa mądra głowaSamotna imprezkaNiezapomniany wieczór
Sezon drugi Powrót do harmonii, część 1Powrót do harmonii, część 2Lekcja zerowaLuna odmienionaSiostrzany sojuszZnaczkowa ospaKonkurs pupiliTajemnicza WybawicielkaGwiazda salonówTajemnica nadmiaruWigilia SerdecznościDzień uznania dla rodzinyBobasy CakeOstatnia gonitwaSuperszybki Wyciskacz Soku 6000Czytaj i płaczDzień Serc i PodkówPrzyjaciel w potrzebieLekcja stanowczościPora na czasPoszukiwacze smokówHuraganowa FluttershySekrety PonyvilleZagadka w Ekspresie PrzyjaźniŚlub w Canterlocie, część 1Ślub w Canterlocie, część 2
Sezon trzeci Kryształowe Królestwo, część 1Kryształowe Królestwo, część 2Wszędzie Pinkie PieZgniłe jabłkoPojedynek na czaryBezsenność w PonyvilleAkademia WonderboltsZjazd rodziny AppleSpike do usługTylko spokojnie, FluttershyTylko dla pomocnikówKucykowe dyscyplinySposób na zaklęcie
Sezon czwarty Księżniczka Twilight Sparkle - część 1Księżniczka Twilight Sparkle - część 2ZamkomaniaSamodzielna Dzielna DoPrzyjaźń uskrzydlaSuperkucykiNietoperze!Rarity podbija ManehattanPinkie Apple PieRainbow FallsO jednego za dużoHonor PinkieProste życieFluttershy ma głosNauka z TwilightNielekko być bryzusiemLekcja samodzielnościMaud PieOklaski dla Sweetie BelleWiara czyni cudaSkrzydlata wiedzaTargi wymianyInspiracja, manifestacjaIgrzyska w EquestriiKrólestwo Twilight - część 1Królestwo Twilight - część 2
Sezon piąty Znaczkowa mapa - część 1Znaczkowa mapa - część 2Nie ma to jak w domuRozterki Apple BloomTank chce spaćŚciganyStara przyjaźń nie rdzewiejeZaginiony skarb GriffonstoneAch, życie...Księżniczka SpikeAle impreza!Kopę lat!DobranocFiku-miku w butikuDetektyw RarityKuce w wielkim mieścieSiostrzany TurniejPoszukiwacze zaginionych znaczkówWielka tajemnica PinkieWspólne ŚwiętaNoc KoszmarówŻartowniś DiscordHooffieldowie – McColtsiGłówna atrakcjaZnaczki raz jeszcze - część 1 Znaczki raz jeszcze - część 2
Sezon szósty Kryształowanie - część 1Kryształowanie - część 2Podarunek Maud PieNaznaczkowaneTurniej OgniaZawsze jest druga szansaNowicjuszka DashOpowieść o serdecznościAleja SzykuWolny dzień ApplejackPowrót brataDosmacz swoje życieFikcja i prawdaWyścig to nie wszystkoDowcipna Rainbow DashPrzemiana podmieńcaOgry i ciemniceMecz koszballaZnaczków naszych winaWizyta w Las PegasusTroszkę więcej magiiKwestia punktu widzeniaNiewinne kłamstwaSzkoła mistrzówStare sprawy, stare miejsca, część 1Stare sprawy, stare miejsca, część 2
Sezon siódmy Rada CelestiiButelka złościDzień pełen Flurry

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki