Fandom

MLPW

Dziewczyński wieczór/Transkrypt

< Dziewczyński wieczór

1175stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

<< Powrót do listy odcinków

Poprzedni transkrypt
Wyjście smoka
Odcinek
Dziewczyński wieczór
Następny transkrypt
Końska plotka


Rarity: Hmm. Ha! Jak ślicznie!
Applejack: [spluwa] Miałaś po prostu usunąć uschnięte gałęzie. Czy ty koniecznie musisz wszystko upiększać?
Rarity: Ktoś chyba musi. Przez ciebie Applejack, nasz rynek to jeden wielki bałagan.
Applejack: Burza zrobi tu jeszcze większy bałagan, jeśli nie usuniemy suchych gałęzi, które mogą spaść i zrobić komuś krzywdę.
Rarity: Nie rozumiem, dlaczego pegazy deklarowały na dzisiaj to oberwanie chmury; przecież dzień zapowiadał się tak ładnie.
Applejack: [wzdycha] A pomyślałaś o roślinach? Pegazy zapomniały zadbać o deszcz w zeszłym tygodniu, więc teraz rośliny potrzebują porządnej ulewy.
[zaczyna padać deszcz]
Rarity: O nie! Tak długo układałem dziś loki w grzywie!
Applejack: Szkoda, że nie zdążyłaś wywiązać się z zadania.
Rarity: Och! Ach! Coraz więcej tych kropli! Ach! Och! Och! Ach! Pomocy!
Applejack: Ee... jest! Schowaj się tam pod stołem, a ja postaram się tu wszystko dokończyć.
Rarity: [sapie] Och, nie, nie, nie!
Applejack: Co? Znowu źle?
Rarity: Nie wejdę, bo sobie ubłocę kopyta.
Applejack: Uch. Czy tobie wiecznie musi coś nie pasować? Naprawdę tak trudno cię zadowolić?
Rarity: Akurat zabłocenie moich kopyt chyba niczemu dobremu nie służy.
Applejack: W twoich oczach zdaję się nic niczemu nie służy.
Rarity: [śmieje się] Powiedziałaś coś zupełnie bez sensu.
Applejack: Wcale, że tak.
Rarity: Właśnie tak.
Applejack: Wcale, że tak.
Rarity: Właśnie tak.
Applejack: Wcale, że tak.
Rarity: Właśnie tak.
Applejack: Wcale, że nie i kropka. Ha.
Rarity: Właśnie tak i dwie kropki. Ha. Proponuję rozejść się, zanim któraś z nas powie coś, czego będzie żałowała.
Applejack: Jasne, ale to ty powiesz pierwsza coś, czego będziesz żałowała.
Rarity: Wprost przeciwnie. Jestem pewna, że to będziesz ty; pierwsza powiesz coś, czego będziesz żałowała.
Applejack: Ale ja nie zamierzam nic mówić.
Rarity: I ja też nie.
Applejack: To zmykaj! Nie zatrzymuję cię.
Rarity: Ty pierwsza!
[piorun]
Applejack i Rarity: [krzyczą, przestraszone]
Rarity: Może lepiej trzymajmy się razem i znajdźmy schronienie?
Applejack: Aha, tak będzie lepiej. I to szybko!
[piosenka tytułowa]
Lektor: My Little Pony: Przyjaźń to magia – Dziewczyński wieczór
Applejack: Ehe. Przyjemnie tu i sucho... prawie.
Rarity: Uch! Nie wejdę tam!
Twilight Sparkle: Applejack! Rarity! Applejack! Rarity!
Applejack i Rarity: Twilight?
Twilight Sparkle: Chodźcie dziewczyny, szybko!
Applejack: Zaraz, chwila. Zdaje się, że w czasie burzy nie należy chować się w drzewie.
Twilight Sparkle: Spokojnie, chroni nas tu czarodziejski piorunochron. Wejdź proszę.
Rarity: Ha! Jesteśmy ci naprawdę wdzięczne, że nas zaprosiłaś.
Applejack: Wielkie dzięki, jesteś bardzo gościnna.
Rarity: Em, pokaż że jesteś dobrze wychowana i umyj kopyta zanim wejdziesz.
Applejack: Ech! Nie odpowiadam za siebie, jeśli będę musiała spędzić cały wieczór z tą marudną i drobiazgową Rarity.
Twilight Sparkle: Ale burza, nie? Tym razem pegazy pokazały co potrafią zrobić z pogodą. Obyście nie miały kłopotów z dotarciem do domu.
Rarity: Rzeczywiście z tym może być kłopot.
Twilight Sparkle: Oczywiście możecie też zostać tu. Spike załatwia jakieś królewskie sprawy w Canterlocie, więc dziś cały dom mam dla siebie. [sapie] Musicie koniecznie zostać u mnie na noc, zrobimy sobie dziewczyński wieczór. Zawsze o tym marzyłam!
Rarity: O! O jejku. Ee... niestety wydaje mi się, że na wieczór jestem już z kimś umówiona... Jakoś całkowicie wypadło mi to z głowy. [nerwowy śmiech] O, gdzie ja mam głowę! Przykro mi, nie mogę zostać tu do rana...[do siebie] z Applejack.
Rarity: Dziewczyńskie wieczory: wszystko co zawsze chciałyście o nich wiedzieć, ale bałyście się zapytać
Twilight Sparkle: Mam to już od dość dawna. Naprawdę doskonały przewodnik. Rzuć chociaż okiem na spis treści! Tak chciałam zrobić z niego użytek; nareszcie nadszedł ten dzień! Ale będzie superfajnie!
Rarity: Tak, hehe, fajnie. [nerwowy śmiech]
Applejack: [sapie] A co wy wyprawiacie? Zaraz, chwila, nie rozumiem: kazałaś mi zmyć błoto z kopyt, a wy w tym czasie umazałyście sobie nim twarze.
Rarity: Głuptasie! To się nazywa maseczka błotna. Oczyszcza i odmładza cerę.
Twilight Sparkle: Za chwilę zaczynamy metamorfozy! [podekscytowany śmiech] To obowiązkowy punkt programu – tak tu jest napisane.
Applejack: Dziewczyńskie wieczory: wszystko co... Ej, wiesz, zrobiło się późno; muszę lecieć do domu; już jestem spóźniona na... yyy, coś tam. Ee, to pa! [krzyczy] Zostanę jeszcze na chwilkę.
Twilight Sparkle: Hurra, dziewczyński wieczór!
Applejack: Blech. A to niby w czym ma pomóc?
Rarity: Jej, okład z ogórka likwiduje opuchliznę i zaczerwienienia.
Applejack: Opuchliznę-śmiznę! Wolę go zjeść!
Twilight Sparkle: Hi hi, ale super, prawda? Zrobimy wszystko tak, jak tu piszą. Dziewczyński wieczór u mnie ma być niezapomniany.
Rarity: Słyszałaś to, Applejack? Nie chciałabyś chyba zepsuć pierwszego w historii dziewczyńskiego wieczoru u Twilight, prawda?
Applejack: Oczywiście, że nie. I ty pewnie też byś nie chciała.
Rarity: A więc w tym jednym się zgadzamy.
Applejack: Przybijmy piątkę. [spluwa]
Rarity: Fu! No wiesz!? Jesteś nie tylko niehigieniczna, ale i źle wychowana.
Applejack: A ty jesteś nie tylko wielką marudą, ale grasz mi na nerwach.
Rarity: Ale tak się składa, że ja potrafię się dogadać z każdym, nawet trudnym w kontakcie kucykiem.
Applejack: Serio? A ja jestem łatwodogadywalna z każdym napotkanym kucykiem.
Rarity: Nie ma takiego słowa.
Twilight Sparkle: Jeju, co to będzie za super wieczór! Je!
Applejack i Rarity: Jej.
Rarity: No i… jak dotąd ci się podoba, prawda Applejack?
Applejack: [sarkastycznie] Tak, jestem zachwycona.
Twilight Sparkle: Mnie też się bardzo podoba! [chichocze] Metamorfozy zaliczone. Uch, teraz kolej na historyjki o duchach. Kto chce zacząć?
Applejack: Ja! Opowiem wam mrożącą krew w żyłach historię o okropnym duchu, który doprowadzał wszystkie kucyki do szału swoją nadgorliwą pedanterią. Uuu! Ale sądzę, że ty akurat go znasz.
Rarity: Pierwsze słyszę; i mam znacznie lepszą historyjkę. Jest naprawdę przerażająca: o bałaganiarskim i samolubnym duchu, który denerwował wszystkie kucyki w promieniu stu kilometrów. Uuu!
Applejack: To nieprawdziwa historia; zmyśliłaś ją.
Rarity: Jak to z historiami o duchach: wszystkie są zmyślone.
[krzyki]
Twilight Sparkle: Teraz moja kolej. Opowiem wam historię pod tytułem: Legenda Bezgłowego Konia. Zdarzyło się to pewnej ciemnej, burzowej nocy: takiej jak dzisiejsza. Trzy kucyki brały udział w wieczorze dziewczyńskim: takim jak ten nasz.
Twilight Sparkle: …i gdy ostatni kucyk myślał, że jest już bezpieczny, okazało się, że tuż za nim stoi… dosłownie kilka centymetrów – Bezgłowy Koń!
Applejack i Rarity: [krzyczą]
Twilight Sparkle: Historie o duchach zaliczone. Gotowe na ciąg dalszy?
Rarity: Potem układamy piankę na czekoladzie, koniecznie równo na środku i przykrywamy to ostrożnie drugim zbożowym krakersem. No i – gotowe! Ta-da!
Twilight Sparkle: Uuu!
Applejack: A następnie pochłaniasz. [mlaska][beka]
Rarity: Ech, mogłabyś chociaż nas przeprosić.
Applejack: Właśnie miałam zamiar, ale musiałaś się wtrącić. Pardon.
Twilight Sparkle: Ciasteczka zaliczone. Kolejna na liście naszych super zabaw – prawda lub zadanie.
Rarity: To ja każę Applejack, żeby raz dla odmiany zrobiła coś porządnie i delikatnie.
Applejack: Poważnie? A ja każę Rarity przestać zrzędzić i roztrząsać każdą sprawę w drobiazgowych szczegółach… dla odmiany.
Rarity: To ja teraz powiem prawdę: są wśród nas kucyki, które mogłyby choć czasem zwracać uwagę na szczegóły.
Applejack: Też powiem prawdę: są wśród nas kucyki, które mogłyby przestać marudzić, wtedy reszta będzie miała święty spokój.
Twilight Sparkle: Ee, nie na tym chyba polega ta zabawa. Należy odpowiedzieć szczerze na zadane pytanie albo wypełnić otrzymane zadanie.
Applejack: Zadanie dla ciebie: masz wyjść teraz na dwór i zmoczyć na deszczu tę misternie ułożoną grzywę.
Rarity: Och!
Twilight Sparkle: Niestety musisz; takie zasady.
Applejack: Ha!
Rarity: Dobrze!
Applejack: [śmieje się]
Rarity: Słuchaj, zadanie dla ciebie: masz się przebrać w falbaniastą, świecącą, koronkową suknię.
Applejack: [sapie] Zadowolona?
Rarity: Bardzo.
Twilight Sparkle: Czy… ja też mogłabym grać?
Applejack: Zadanie dla ciebie: weźmiesz udział w najbliższych zawodach rodeo.
Rarity: A ty masz nie brać udziału w najbliższych zawodach rodeo.
Applejack: A ty masz nie czesać grzywy sto razy przed pójściem spać.
Rarity: A ty masz uczesać ją choć raz.
Twilight Sparkle: Ee, Prawdę lub Zadanie uznajmy za zaliczoną. Zobaczmy co tam jeszcze fajnego dla nas przygotowano. Mmm, co to może znaczyć; bitwa na poduszki?
Rarity: O, proszę was. Ja na pewno nie zamierzam brać udziału w tej prymitywnej grze. Och! Och! Skoro! Tego! Chcecie! [stęka]
Twilight Sparkle: Aaa, już rozumiem! Bitwa – na poduchy. Ach. Uch. Och, dziewczyny, może powinnyśmy troszkę zwolnić?
Applejack: Zwolnię zaraz po niej.
Rarity: To ona zaczęła.
Twilight Sparkle: [spluwa] A może poprzestańmy na tym i chodźmy spać?
Rarity: Trzymaj te zabłocone kopyta po swojej stronie łóżka
Applejack: Nie mam zabłoconych kopyt.
Rarity: Miałaś, i na pewno niedokładnie je umyłaś.
Applejack: Są czyste, widzisz?
Rarity: Uch!
Applejack: I kto teraz jest samolubem?
Rarity: Muszę jeszcze raz pościelić, bo wszystko się pogniotło. Wstawaj.
Applejack: Ej!
Rarity: E, e, e! Pognieciesz. Ja ci pokażę. [bardzo ostrożnie wchodzi do łóżka]
Applejack: Nie. Chyba śnisz, że to zrobię. Geronimo!
Rarity: Ej!
Applejack: Ach.
Rarity: Zrobiłaś to specjalnie.
Applejack: Ee, tia?
Rarity: Wstawaj; muszę znów poprawić.
Applejack: Nie słyszę; zasnęłam. [sztucznie chrapie]
Rarity: M-mmm!
Applejack: Nie ruszę się stąd.
Rarity: Ruszysz, jeśli chcesz się przykryć.
Applejack: Oddaj to!
Rarity: Nie oddam!
Applejack: Oddasz!
Rarity: Nie!
Applejack:: Tak!
Rarity: Nie!
Applejack:: Tak!
Rarity: Nie!
Applejack:: Tak!
Twilight Sparkle: Dosyć tego! Tu jest napisane, że na dziewczyńskim wieczorze najważniejsza jest dobra zabawa, a przez was nie mogę tego odfajkować.
Applejack: Naprawdę bardzo się starałam z nią dogadać.
Rarity: Założę się, że to ja starałam się bardziej.
Applejack: A właśnie, że ja.
Rarity: A właśnie, że ja.
Applejack: Ja!
Rarity: Ja!
Twilight Sparkle: Super, jesteście zadowolone? Wielkie dzięki, zepsułyście mi cały dziewczyński wieczór: metamorfozy, ciasteczka, Prawdę lub Zadanie, bitwy na poduszki… czy coś tu w ogóle mogłoby pójść jeszcze gorzej? [błyskawica] Żałuję, że spytałam.
Applejack, Rarity i Twilight: [sapią]
Applejack: Widzisz? dlatego mi zależało, żeby usunąć wszystkie suche gałęzie, tylko mnie nie słuchałaś.
Rarity: Ale ja…
Applejack: Muszę je złapać; szkoda czasu.
Rarity: Nie, czekaj, stój!
Applejack: Na co mam czekać? Muszę je złapać. I to dziewczyny, nazywam fachowym zagraniem.
[drzewo wpada do biblioteki]
Rarity: Chciałam ci powiedzieć, że może spaść na dom.
Applejack: To szkoda, że nie powiedziałaś. [wzdycha] Bardzo przepraszam, Twilight.
Twilight Sparkle: Nic… Znaczy, nie powiem, że nie szkodzi: u mnie w sypialni zalęgło wielkie drzewo. W książce o dziewczyńskich wieczorach nie ma nic na ten temat; a przynajmniej nic takiego nie znalazłam.
Applejack: A ty co tam robisz u licha?!
Rarity: Próbuję sprzątnąć bałagan, który ktoś narobił. Chwila, kto to był… a no tak, oczywiście ty!
Applejack: Musimy coś zrobić!
Twilight Sparkle: Gotowanie z przyjaciółkami… Nic tu nie nie ma o gałęziach!
Applejack: [stęka] Rarity, błagam cię! Przestań sprzątać i pomóż mi ruszyć to drzewo! Powiedziałam: zostaw to i mi pomóż! Słuchaj, przepraszam, dobrze?
Rarity: Możesz powtórzyć?
Applejack: Powiedziałam, że przepraszam! Powinnam była cię posłuchać, gdy chciałaś mnie powstrzymać. Twoja drobiazgowość mogła uchronić nas przed tą katastrofą, ale teraz zostaw już te mało istotne szczegóły! Przestań sprzątać i pomóż mi się pozbyć tego wielkiego kłopotu, który tu wylądował! Proszę!
Rarity: Uch, ach, nie chcę się ubrudzić.
Applejack: Nie wytrzymam! Uch, co? To znaczy: tak, przy ciężkiej pracy można się ubrudzić, ale nie mamy wyjścia. Sama nie dam rady usunąć tego ciężaru. Potrzebuję pomocy.
Rarity: Och. Dobrze, zróbmy to!
Twilight Sparkle: Wiecie, znalazłam rozdział o imprezach plenerowych. To by się chyba zgadzało; możemy to zaliczyć.
Rarity: [stęka]
Applejack: [stęka]
Rarity: O–och, jak ja wyglądam.
Applejack: Lepiej?
Rarity: Hmm, dzięki.
Twilight Sparkle: O, ładne! Skąd się tu wzięły? O nich też nic tu nie piszą.
Applejack, Rarity i Twilight: [śmieją się]
Applejack: Czy jest większe niż stodoła?
Twilight Sparkle: [śmieje się] Nie.
Rarity: A może mniejsze od siodła?
Twilight Sparkle: [śmieje się] Nie! Zostały wam już tylko trzy pytania.
Applejack: Jak mamy zgadnąć o czym myślisz? To może być wszystko!
Rarity: A powiedziałabyś, że ciepło?
Twilight Sparkle: Ciepło? Za ciepło wam tu? Skręcić ogrzewanie?
Applejack: Pytała, czy jesteśmy blisko zgadnięcia.
Twilight Sparkle: Aaa! Nie. I to trzeba zaliczyć jako pytanie, więc zostały wam tylko dwa.
Applejack: Czy to… sześcionogi kucyk z fioletową nakrapianą grzywą i srebrnymi gwiazdkami w oczach?
Rarity: Który fruwa po całym świecie i szuka kryjówki dla magicznych jaj?
Twilight Sparkle: Tak jest!
Applejack i Rarity: Naprawdę?
Twilight Sparkle: Nie. Chodziło o to. Ale tak miło patrzyło się, jak ładnie się dogadujecie, że chciałam, żebyście razem wygrały.
Applejack i Rarity: [śmieją się]
Twilight Sparkle: Super. Od początku mogłyśmy się tak fajnie bawić.
Applejack: Gdyby tylko pewna osoba nie była taka grymaśna.
Rarity: A może wcale by nie była, gdyby pewna osoba nie była taka niechlujna.
Applejack: Przepraszam, że byłam taka okropna.
Rarity: O nie, to ja byłam nie do wytrzymania.
Applejack: Fajnie, że to mówisz, że to ja przepraszam.
Rarity: Ale ja przepraszam znacznie bardziej.
Applejack: Wcale nie.
Rarity: Wcale tak.
Applejack: Wcale nie!
Rarity: Wcale tak.
Applejack: Wcale nie.
Rarity: Wcale tak.
Applejack i Rarity: [śmieją się]
Twilight Sparkle: Uważam swój pierwszy dziewczyński wieczór za udany!
Applejack i Rarity: [cieszą się]
Twilight Sparkle: Dobra zabawa zaliczona.
Applejack i Rarity: [śmieją się]
Rarity: Teraz dwa kroki w lewo… Nie w to lewo.
Applejack: Które w końcu?! Ua! Teraz ty nabałaganiłaś, nie ja. [śmieje się]
Rarity: [śmieje się] Przepraszam.
Twilight Sparkle: Kochana Księżniczko Celestio
Trudno sobie wyobrazić, że dwa tak różne kucyki, mogłyby dojść do porozumienia. Ale ja dziś nauczyłam się, że przymykając oko na te różnice, można jednak się przyjaźnić...
Uwaga, kto ma ochotę na drugi dziewczyński wieczór jutro? No to może za tydzień? U, albo może za dwa tygodnie?
Applejack i Rarity: [śmieją się]
Twilight Sparkle: Dobrze, za miesiąc?
Wszystkie: [śmieją się]
[muzyka i napisy końcowe][lektor wymienia polską ekipę dubbingową]
Sezon pierwszy Przyjaźń to magia, część 1Przyjaźń to magia, część 2BiletomistrzyniSezon na jabłkaSposób na gryfaChwalipiętaWyjście smokaDziewczyński wieczórKońska plotkaRój stuleciaPożegnanie ZimyZnaczkowa LigaJesienna przyjaźńSukces spod igłyRóżowa intuicjaPonaddźwiękowe BumMistrzyni spojrzeniaKonkurs talentówKucyki i psyW zielonym ci nie do twarzyImpasPtaszek na uwięziZ kronik Ligi ZnaczkowejSowa mądra głowaSamotna imprezkaNiezapomniany wieczór
Sezon drugi Powrót do harmonii, część 1Powrót do harmonii, część 2Lekcja zerowaLuna odmienionaSiostrzany sojuszZnaczkowa ospaKonkurs pupiliTajemnicza WybawicielkaGwiazda salonówTajemnica nadmiaruWigilia SerdecznościDzień uznania dla rodzinyBobasy CakeOstatnia gonitwaSuperszybki Wyciskacz Soku 6000Czytaj i płaczDzień Serc i PodkówPrzyjaciel w potrzebieLekcja stanowczościPora na czasPoszukiwacze smokówHuraganowa FluttershySekrety PonyvilleZagadka w Ekspresie PrzyjaźniŚlub w Canterlocie, część 1Ślub w Canterlocie, część 2
Sezon trzeci Kryształowe Królestwo, część 1Kryształowe Królestwo, część 2Wszędzie Pinkie PieZgniłe jabłkoPojedynek na czaryBezsenność w PonyvilleAkademia WonderboltsZjazd rodziny AppleSpike do usługTylko spokojnie, FluttershyTylko dla pomocnikówKucykowe dyscyplinySposób na zaklęcie
Sezon czwarty Księżniczka Twilight Sparkle - część 1Księżniczka Twilight Sparkle - część 2ZamkomaniaSamodzielna Dzielna DoPrzyjaźń uskrzydlaSuperkucykiNietoperze!Rarity podbija ManehattanPinkie Apple PieRainbow FallsO jednego za dużoHonor PinkieProste życieFluttershy ma głosNauka z TwilightNielekko być bryzusiemLekcja samodzielnościMaud PieOklaski dla Sweetie BelleWiara czyni cudaSkrzydlata wiedzaTargi wymianyInspiracja, manifestacjaIgrzyska w EquestriiKrólestwo Twilight - część 1Królestwo Twilight - część 2
Sezon piąty Znaczkowa mapa - część 1Znaczkowa mapa - część 2Nie ma to jak w domuRozterki Apple BloomTank chce spaćŚciganyStara przyjaźń nie rdzewiejeZaginiony skarb GriffonstoneAch, życie...Księżniczka SpikeAle impreza!Kopę lat!DobranocFiku-miku w butikuDetektyw RarityKuce w wielkim mieścieSiostrzany TurniejPoszukiwacze zaginionych znaczkówWielka tajemnica PinkieWspólne ŚwiętaNoc KoszmarówŻartowniś DiscordHooffieldowie – McColtsiGłówna atrakcjaZnaczki raz jeszcze - część 1 Znaczki raz jeszcze - część 2
Sezon szósty Kryształowanie - część 1Kryształowanie - część 2Podarunek Maud PieNaznaczkowaneTurniej OgniaZawsze jest druga szansaNowicjuszka DashOpowieść o serdecznościAleja SzykuWolny dzień ApplejackPowrót brataDosmacz swoje życieFikcja i prawdaWyścig to nie wszystkoDowcipna Rainbow DashPrzemiana podmieńcaOgry i ciemniceMecz koszballaZnaczków naszych winaWizyta w Las PegasusTroszkę więcej magiiKwestia punktu widzeniaNiewinne kłamstwaSzkoła mistrzówStare sprawy, stare miejsca, część 1Stare sprawy, stare miejsca, część 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki