Fandom

MLPW

Dzień Serc i Podków/Transkrypt

< Dzień Serc i Podków

1166stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

<< Powrót do listy odcinków

Poprzedni transkrypt
Czytaj i płacz
Odcinek
Dzień Serc i Podków
Następny transkrypt
Przyjaciel w potrzebie



Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [śmieje się]
Apple Bloom: Hmm.... czegoś mi tu brakuje.
Sweetie Belle: Ty masz rację! Prezent dla Cheerilee musi być doskonały. W końcu Dzień Serc i Podków jest tylko raz do roku!
Scootaloo: Można by dodać trochę wstążki.
Apple Bloom: Mhmm...
Sweetie Belle: Tak! Ja też bym dodała trochę koronki.
Apple Bloom: Odciski podków!
Scootaloo: Brokat! Z brokatem zawsze wszystko wygląda ładniej.
Apple Bloom: To jest dopiero prezent godny naszej pani! Trzeba go tylko jakoś dotaszczyć do szkoły.
Scootaloo: I...poszukać trochę większej koperty.
[piosenka tytułowa]
Lektor: My Little Pony: Przyjaźń to magia - Dzień Serc i Podków.
Cheerilee: Och! Jest urocze! I takie...Wielkie!
Apple Bloom: Chciałyśmy żeby pani wiedziała, że lubimy panią najbardziej na całym świecie i że jest pani w dechę i że panią uwielbiamy i życzymy pani wszystkiego najlepszego z okazja dnia...
Znaczkowa Liga: ...Serc i Podków!
Cheerilee: Dziękuję wam bardzo. Zachwycający prezent!
Sweetie Belle: Na pewno dostała pani znacznie fajniejszy prezent od tego... no tego jedynego!
Cheerilee: Ooo.... Nie mam tego jedynego w tej chwili.
Apple Bloom: Serio?
Sweetie Belle: Jak to możliwe że ktoś tak wyjątkowy nie ma swojego jedynego w Dzień Serc i Podków?
Cheerilee: To nic takiego kochanie, mam wielu przyjaciół i wspaniałych uczniów, którzy mnie bardzo lubią! I spędzę z nimi nimi cudowny Dzień Serc i Podków. Proszę o uwagę! Kto chce się teraz bawić w "przypnij serduszko"?
[kucyki reagują z entuzjazmem]
Apple Bloom: Dzisiaj każdy kucyk powinien mieć tego jedynego...
Sweetie Belle: [wdech]
Apple Bloom: Uch, a ty co?
Sweetie Belle: Ja sobie myślę - i wymyśliłam coś wprost idealnego. Same znajdziemy tego jedynego dla pani Cheerilee.
Apple Bloom: To rzeczywiście genialny pomysł!
Sweetie Belle: A widzisz!
Apple Bloom: To na co czekamy? Dzień Serc i Podków wkrótce się skończy. Do roboty, zaraz znajdziemy super kucyka dla Cheerilee.
Sweetie Belle: Tak!
Scootaloo: Do dzieła!
Sweetie Belle: Ale to nie może być pierwszy lepszy. Ona jest najładniejszą klaczą w Ponyville. Jej wybranek powinien być najprzystojniejszym ogierem w całym mieście.
The Perfect Stallion
[Sweetie Belle]
Cheerilee tak miła jest.
A do tego też bardzo mądra!
Dobrego znajdźmy towarzysza jej.
Niech pasują w układance serc!
Lecz...
Za młody ten;
Ten stary zbyt.
A ten gorączki właśnie ma szczyt!
Hay Fever: Apsik!
[Apple Bloom]
On jest za śmieszny;
Za drętwy zaś on.
Persnickety: Też coś!
[Sweetie Belle]
Ten będzie dobry, wierz mi,
Ideał wprost!
Scootaloo: Ma dziewczynę, więc znów klops.
[Apple Bloom]
Co do tego
Jest zbyt błyszczący
Scootaloo: A może ten?
[Apple Bloom i Sweetie Belle]
Zbytnio pryskający.
[Apple Bloom]
On nie,
[Sweetie Belle]
Ten też,
[Apple Bloom]
Znów źle,
Scootaloo: On cuchnie!
[Sweetie Belle]
A ten jej wyczyści z dżemów kuchnię!
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [westchnienie]
[Apple Bloom]
Chyba wszystko już przepadło.
Najlepsi są zajęci dawno.
[Sweetie Belle]
Jak w takim tempie znaleźć go?
Być może to był jednak błąd.
[Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle]
Nie traćmy jeszcze wiary w to!
Scootaloo: Robisz coś specjalnego w Dzień Podków i Serc?
[Sweetie Belle]
O proszę, proszę, proszę...
Big Macintosh: Nie.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [sapnięcie]
[Sweetie Belle]
Udało się, to właśnie ten!
Serca Cheerilee przyśpieszy bicie!
Apple Bloom: Zaraz, moment! Tak dla jasności, czy wy o moim bracie mówicie?
Scootaloo: Sweetie Belle ma rację. Big McIntosh świetnie pasuje do naszej Pani. Jest bardzo miły, ciężko pracuje.
Apple Bloom: Hmm... ale jest też nieśmiały. Na tyle, że nigdy nie poprosi Cheerilee żeby z nim chodziła.
Sweetie Belle: Może nie będzie musiał.
Apple Bloom: Hę?
Sweetie Belle: Jeśli urządzimy im spotkanie w jakimś okropnie romantycznym miejscu, to ona poprosi jego.
Scootaloo: To doskonały plan.
Apple Bloom: Tak! No to na co czekamy? Chodźmy im urządzić super romantyczną randkę.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: Tak!
Sweetie Belle: Kwiaty. Koniecznie muszą być kwiaty.
Apple Bloom: Tak, już lecę!
Scootaloo: [wdech] Już idą! Mam dobre przeczucia. Nasza Pani będzie mieć cudny Dzień Serc i Podków!
Sweetie Belle: Nasza Pani i jej nowy wybranek.
[Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle śmieją się]
Cheerilee: Dzień dobry.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: Dzień dobry Pani.
Cheerilee: Więc mamy wam pomóc rozpoznać drzewo, które rośnie tutaj przy altance?
[kiwają głowami na tak i wskazują drzewo]
Cheerilee: [zirytowana] To jest jabłonka.
Apple Bloom: Serio?
[Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle śmieją się]
Apple Bloom: Och, wiesz co braciszku, w końcu naprawiłyśmy altankę same, widzisz?
Scootaloo: Skoro już tu jesteście to może sobie urządzicie romantyczny piknik na kocyku? O rety, dla nas chyba nie wystarczy miejsca.
Apple Bloom: To my już lepiej sobie pójdziemy.
[gramofon zaczyna grać]
Scootaloo: Myślicie, że się uda?
Sweetie Belle: Jasne, że się uda, są dla siebie stworzeni.
Cheerilee: Mamy dzisiaj piękny dzień.
Big McIntosh: Taaak.
Cheerilee: Masz jakieś plany na wieczór?
Big McIntosh: Nnnie.
Apple Bloom: No dalej na co czekasz, zaproś go wreszcie, długo tak będziesz stała?
Sweetie Belle: [wdech] Widziałyście ich?
Cheerilee: Big Macu...
Big McIntosh: Taaak?
Cheerilee: Masz trawę w zębach
[zacina się muzyka]
Sweetie Belle: O, no weź!
[muzyka gra chaotycznie]
Cheerilee: Cóż, to było dość... dziwne.
Big McIntosh: Taaak.
Cheerilee: Muszę wracać do szkoły, ale miło cię było zobaczyć.
Big McIntosh: Taak.
Apple Bloom: [wzdycha] Myślicie, że nie było dość romantycznie?
Scootaloo: Może było zbyt romantycznie
Sweetie Belle: [wzdycha] Tak czy siak nie wyszło.
Apple Bloom: [wzdycha] Na pewno jest coś co możemy-- UCH!
Twilight Sparkle: Och przepraszam, w ogóle was nie widziałam! Tak mi przykro.
Apple Bloom: Nic nie szkodzi Twilight, to niechcący.
Twilight Sparkle: Czytam właśnie pasjonującą książkę o Dniu Serc i Podków. Wiecie, że to święto zaczęło się od trunku miłości?
Sweetie Belle: Powiedziałaś od "trunku miłości"?
Twilight Sparkle: Tak jest. I nawet jest tu przepis.
Sweetie Belle: Aaa... czy możemy pożyczyć tę książkę na jakiś czas, dzisiaj?
Twilight Sparkle: Jasne, że możecie. Mam tutaj jeszcze jedną, która wam się--
Sweetie Belle: [chichota] Weź kawałek chmurki
[plusk]
Sweetie Belle: Dodaj trochę tęczy
[odgłos odkurzacza]
Sweetie Belle: Mieszaj piórkiem pegaza-
[wyrywa]
Scootaloo: Ej!
Sweetie Belle: Nie za szybko.
Apple Bloom: Podaj niczego nieświadomym kucykom.
Apple Bloom: Wiecie, trochę mi łyso, że ich tak ze sobą swatamy.
Sweetie Belle: Niby czemu? Widać na kilometr, że do siebie pasują.
Scootaloo: Tak, trzeba im tylko pomóc.
Sweetie Belle: A my tylko chcemy, żeby byli szczęśliwi, tak?
Apple Bloom: Tak!
Scootaloo: Oh, oh, oh, już nadchodzą.
Apple Bloom: Dzień dobry Pani.
Cheerilee: Cześć dziewczynki. Dzień dobry,
Cheerilee: Powiecie nam teraz czemu tak bardzo chciałyście się z nami spotka-
Sweetie Belle: -Poncz!
Cheerilee: Co takiego?
Sweetie Belle: Robimy poncz. Chcemy otworzyć kiosk i go sprzedawać w mieście, ale najpierw ktoś go musi spróbować.
Apple Bloom: Tak.
Sweetie Belle: A wy możecie spróbować razem. We dwoje. Spróbować. No to... zostawimy was samych. Znaczy się... z ponczem.
Cheerilee: Chyba już wiem co jest grane. Wspomniałam dziewczynkom, że nie mam narzeczonego i teraz one aranżują te dziwne spotkania, bo uznały, że masz nim zostać ty.
[Cheerilee i Big McIntosh śmieją się]
Cheerilee: Ale ich prośbę możemy chyba spełnić. Ten poncz wygląda apetycznie.
Big McIntosh: Taak.
Sweetie Belle: Już zaraz go wypiją.
Cheerilee: Za przyjaźń!
Scootaloo: Widziałyście! Oni go piją!
[Big McIntosh i Cheerilee czkają]
Scootaloo: A teraz patrzą sobie w oczy
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [chichotają] To wielki początek wspaniałej miłości.
Cheerilee: Big Macu?
Big McIntosh: Taak?
Cheerilee: Czy może chciałbyś zostać moim narzeczonym?
Big McIntosh: Taaak.
Sweetie Belle: TAK!
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [śpiewającymi głosami] Nasza Pani ma chłopaka! Nasza Pani ma chłopaka!
Cheerilee: Rzeczywiście, mam chłopaka.
Big McIntosh: Eeee taak.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: Aww!
Cheerilee: Jesteś moim misiem-pysiem ptysiem-kucysiem.
Big McIntosh: A ty moją misią-pysią ptysią-kucysią.
Apple Bloom: Co on powiedział?
Cheerilee: A ty moim fisiem-kisiem bubisiem-patysiem.
Big McIntosh: A ty moją fisią-kisią bubisią-patysią.
Apple Bloom: Big Mac! Ej! Hop hop! Co z tobą?
Sweetie Belle: Proszę Pani, wszystko gra?
Cheerilee: Od dziś mam tego jedynego. Pysiaczka-robaczka rodzynka-psinka-ciapusinka.
Sweetie Belle: Zdaje się, że dałyśmy im troszkę za dużo.
Big McIntosh: Moja pysiunia-niuna rodzynka-kocinka-ciapusinka.
Sweetie Belle i Scootaloo: Ugh!
Scootaloo: Zdaje ci się?
Apple Bloom: Co myśmy narobiły?! Mój brat się zachowuje jakby miał w głowie siano!
Sweetie Belle: Może dałyśmy za dużo chmurki.
Scootaloo: Albo za mało tęczy.
Sweetie Belle: A może... o-o.
Apple Bloom: Co miało znaczyć to "o-o"?
Sweetie Belle: To co im dałyśmy to wcale nie był trunek miłości. To mogła być trutka!
Apple Bloom i Scootaloo: Co?!
Sweetie Belle: Tu jest napisane, że dawno temu pewien książę zrobił ten napój i podał go królewnie. Miał to być trunek miłości. Niestety, nie za bardzo mu wyszło.
Apple Bloom: Jak bardzo "nie za bardzo" mu wyszło?
Sweetie Belle: Więc, tutaj jest mowa o smokach, upadku królestwa, ogólnym chaosie... oraz, że to wszystko stało się dlatego, że książę i królewna tylko patrzyli sobie w oczy i przestali się przejmować rządami.
Apple Bloom: Świetnie! Nie dość, że przez nas nasza Pani i mój brat szczebioczą jak dwie ptaszyny, to jeszcze naraziłyśmy na niebezpieczeństwo Ponyville.
Scootaloo: No co ty, Pani Cheerilee i Big Mac nie sprawują władzy w kraju.
Apple Bloom: Ale oboje mają swoje obowiązki. Jeśli tak zostanie, o nie, nasza Pani nie będzie mogła uczyć. Mój brat nie będzie zbierał jabłek. Nim się obejrzysz, nad Ponyville zapanują stada nie wychowanych kucyków żądnych jabłek. To będzie chaos! Straszny chaos!
Sweetie Belle: Jest odtrutka!
Apple Bloom: No to dlaczego nic nie mówisz? Ja tu wychodzę z siebie, a ty się czaisz?
Sweetie Belle: Jeśli powstrzymamy ich od patrzenia w oczy przez pełną godzinę, to klątwa pryśnie.
Scootaloo:Jedną godzinę? Pff, załatwimy to w sekundę.
Cheerilee: Ty pierwszy, mój dziubeczku.
Big McIntosh: Nie, ty pierwsza, cukiereczku.
Cheerilee: Nie, ty, brylanciku.
Big McIntosh: Nie, ty, kruszynko.
Pani Cake: Lubię zakochanych, ale ci tak nadają od godziny. Co się z nimi stało?
Sweetie Belle: [nerwowy chichot] Kto wie.
Pani Cake: Cóż, ta parka wkrótce będzie planować ślub. Wesele to dobry interes.
Sweetie Belle: Wesele! No tak! Nasza Pani i Big Mac powinni wziąć ślub.
Apple Bloom: Miałyśmy chyba ich rozdzielić, a nie połączyć.
Sweetie Belle: Tak naprawdę nie dojdzie do ślubu, będą tylko przygotowania do ślubu.
Cheerilee: Nie, ty mój pączusiu w maśle.
Big McIntosh: Niee, ty moja bułeczko z cynamonem.
Sweetie Belle: Dzień dobry, co u Pani słychać?
Cheerilee: Wreszcie mam tego jedynego.
Big McIntosh: A ja mam wreszcie tą jedyną.
Apple Bloom: Taak, to wiemy.
Sweetie Belle: Rety, jesteście taacy zakochani, że pewnie już niedługo będzie wielkie wesele.
[plask]
Cheerilee i Big McIntosh: Wesele?
Sweetie Belle: No właśnie. Weseeeele.
Cheerilee i Big McIntosh: Wesele.
Apple Bloom: [odgłosy wymiotne] Uch!
Apple Bloom: Jeśli chcesz by do tego doszło, musisz kupić piękny brylant swojej misi-pysi ptysi-fisi.
Big McIntosh: Brylant!
Cheerilee: [zakłopotana] Pyszczek!
Scootaloo: A czy Pani nie powinna zacząć szukać sukni? Chce Pani ładnie wyglądać dla swego ...uch, misia-fysia chysia-pysia.
Cheerilee: Och, sukienka!
[trzask]
Sweetie Belle: Teraz nie mogą się spotkać.
Sweetie Belle: Ja się zajmę Cheerilee, a wy obie Big Maciem.
Apple Bloom:Drobnostka
[zegar tyka]
[bije dzwon na wieży zegarowej]
Sweetie Belle: Widzimy się za godzinę, kiedy będzie po wszystkim.
Sweetie Belle: Ta jest ładniutka, ale proszę przymierzyć.
Sweetie Belle: Dziesięć minęło, zostało pięćdziesiąt.
[macha głową na tak]
Apple Bloom: Nie.
[macha głową na tak]
Apple Bloom: Nie.
[macha głową na tak]
Apple Bloom: Ten też nie.
[macha głową na tak]
Apple Bloom: Nie.
[macha głową na tak]
Apple Bloom: Ale błyszczy. Nie. Wie Pan, coś mniej błyszczącego.
Jubiler: Mmm.
Apple Bloom: Pani Cheerilee na to zasługuje.
Apple Bloom: Ile czasu zostało? Już nie wiem co gadać, żeby go zniechęcić.
Scootaloo: Dwadzieścia pięć minut.
Apple Bloom: [wzdycha]
Apple Bloom: [zaniepokojona] Gdzie mój brat?
Jubiler: Dokonał zakupu i szybko wyszedł. Mówił coś o spotkaniu z jakąś żabcią, czy coś.
Scootaloo: Uch.
Apple Bloom: [odgłosy wymiotne]
[bije dzwon na wieży zegarowej]
Apple Bloom: Dobra, postaram się go jakoś zatrzymać, a ty leć uprzedzić Sweetie Belle.
[odgłosy opon]
Apple Bloom: Hę–
[bije dzwon na wieży zegarowej]
Apple Bloom: [wdech]
Scootaloo: [ciężko oddycha]
Sweetie Belle: Co jest? Gdzie Apple Bloom? A Big Mac?
Scootaloo: Jest... już... w drodze. Za nic... nie może... wejść do butiku.
Apple Bloom: Hę?
[trzeszczenie]
[bije dzwon na wieży zegarowej]
Scootaloo: Odejdź!
Apple Bloom: Odnajdzie ją! Jest silny jak koń!
Sweetie Belle: Puść go!
Big McIntosh: Żabusiu!
Scootaloo: [oddycha z ulgą] Szczęście, że znalazłam te łopaty.
[bije dzwon na więzy zegarowej
Apple Bloom: Jeszcze jedna minuta i czar pryśnie!
Big McIntosh: Żabciu!
Cheerilee: Dziubdziuś!?
[trzask]
[bije dzwon na wieży zegarowej]
[trzask]
Big McIntosh: Żabeczko!
[bije dzwon na wieży zegarowej]
[trzask]
Apple Bloom: Aaaa
[plask]
[bije dzwon na wieży zegarowej]
Apple Bloom: Och przeszło im to? Przeszło im to?
Cheerilee: Czy ja noszę ślubny welon?
Big McIntosh: Taak.
Cheerilee: A to jest materac i dół w ziemi?
Big McIntosh: Taak.
Cheerilee: Dzieci! Czemu wyglądam jakbym brała ślub w dziurze na ulicy?
Sweetie Belle: Mogło się zdarzyć, że ta kapeczka trunku miłości, którą wam dałyśmy do picia, okazała się tak naprawdę trutką miłości, po której wam się ździebko pofalowało pod grzywą.
Apple Bloom: Ale zrobiłyśmy to tylko dlatego, że myślałyśmy, że będzie wam miło spędzić razem Dzień Serc i Podków.
Scootaloo: Naprawdę miałyśmy najlepsze intencje.
Cheerilee: Rozumiem, że chciałyście dla nas jak najlepiej, ale-
Apple Bloom: Choćby nawet intencje były najlepsze, nie powinnyśmy się do was wtrącać.
Scootaloo: Nie można nikogo zmusić do bycia razem.
Sweetie Belle:Każdy kucyk powinien sam sobie wybrać, z kim chce spędzić życie.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: Przepraszamy.
Cheerilee: Będziecie mogły to sobie przemyśleć, wykonując wszystkie prace Big Maca na farmie Sweet Apple. Czy twoim zdaniem to sprawiedliwa kara?
Big McIntosh: Taak.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [wzdychają ze zmęczenia]
Apple Bloom: O, Pani Cheerilee! Co Pani tu robi?
Cheerilee: Tak dobrze wam idzie praca na farmie, że my zrobimy sobie piknik w altanie. Prawda mysiu-pysiu?
Big McIntosh: Taaak, żabusiu.
Apple Bloom, Scootaloo i Sweetie Belle: [wdech] NIEEEEE!!!
[napisy końcowe][lektor wymienia polską ekipę dubbingową]
Sezon pierwszy Przyjaźń to magia, część 1Przyjaźń to magia, część 2BiletomistrzyniSezon na jabłkaSposób na gryfaChwalipiętaWyjście smokaDziewczyński wieczórKońska plotkaRój stuleciaPożegnanie ZimyZnaczkowa LigaJesienna przyjaźńSukces spod igłyRóżowa intuicjaPonaddźwiękowe BumMistrzyni spojrzeniaKonkurs talentówKucyki i psyW zielonym ci nie do twarzyImpasPtaszek na uwięziZ kronik Ligi ZnaczkowejSowa mądra głowaSamotna imprezkaNiezapomniany wieczór
Sezon drugi Powrót do harmonii, część 1Powrót do harmonii, część 2Lekcja zerowaLuna odmienionaSiostrzany sojuszZnaczkowa ospaKonkurs pupiliTajemnicza WybawicielkaGwiazda salonówTajemnica nadmiaruWigilia SerdecznościDzień uznania dla rodzinyBobasy CakeOstatnia gonitwaSuperszybki Wyciskacz Soku 6000Czytaj i płaczDzień Serc i PodkówPrzyjaciel w potrzebieLekcja stanowczościPora na czasPoszukiwacze smokówHuraganowa FluttershySekrety PonyvilleZagadka w Ekspresie PrzyjaźniŚlub w Canterlocie, część 1Ślub w Canterlocie, część 2
Sezon trzeci Kryształowe Królestwo, część 1Kryształowe Królestwo, część 2Wszędzie Pinkie PieZgniłe jabłkoPojedynek na czaryBezsenność w PonyvilleAkademia WonderboltsZjazd rodziny AppleSpike do usługTylko spokojnie, FluttershyTylko dla pomocnikówKucykowe dyscyplinySposób na zaklęcie
Sezon czwarty Księżniczka Twilight Sparkle - część 1Księżniczka Twilight Sparkle - część 2ZamkomaniaSamodzielna Dzielna DoPrzyjaźń uskrzydlaSuperkucykiNietoperze!Rarity podbija ManehattanPinkie Apple PieRainbow FallsO jednego za dużoHonor PinkieProste życieFluttershy ma głosNauka z TwilightNielekko być bryzusiemLekcja samodzielnościMaud PieOklaski dla Sweetie BelleWiara czyni cudaSkrzydlata wiedzaTargi wymianyInspiracja, manifestacjaIgrzyska w EquestriiKrólestwo Twilight - część 1Królestwo Twilight - część 2
Sezon piąty Znaczkowa mapa - część 1Znaczkowa mapa - część 2Nie ma to jak w domuRozterki Apple BloomTank chce spaćŚciganyStara przyjaźń nie rdzewiejeZaginiony skarb GriffonstoneAch, życie...Księżniczka SpikeAle impreza!Kopę lat!DobranocFiku-miku w butikuDetektyw RarityKuce w wielkim mieścieSiostrzany TurniejPoszukiwacze zaginionych znaczkówWielka tajemnica PinkieWspólne ŚwiętaNoc KoszmarówŻartowniś DiscordHooffieldowie – McColtsiGłówna atrakcjaZnaczki raz jeszcze - część 1 Znaczki raz jeszcze - część 2
Sezon szósty Kryształowanie - część 1Kryształowanie - część 2Podarunek Maud PieNaznaczkowaneTurniej OgniaZawsze jest druga szansaNowicjuszka DashOpowieść o serdecznościAleja SzykuWolny dzień ApplejackPowrót brataDosmacz swoje życieFikcja i prawdaWyścig to nie wszystkoDowcipna Rainbow DashPrzemiana podmieńcaOgry i ciemniceMecz koszballaZnaczków naszych winaWizyta w Las PegasusTroszkę więcej magiiKwestia punktu widzeniaNiewinne kłamstwaSzkoła mistrzówStare sprawy, stare miejsca, część 1Stare sprawy, stare miejsca, część 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki