Fandom

MLPW

Ach, życie.../Transkrypt

< Ach, życie...

1205stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

<< Powrót do listy odcinków

Poprzedni transkrypt
Zaginiony skarb Griffonstone
Odcinek
Ach, życie...
Następny transkrypt
Księżniczka Spike


[przewracanie kartek]
[drzwi otwierają się]
Cranky Doodle Osioł: Chyba nigdy nie zrozumiem kucy w tej dziurze. Gdzie nie pójdę, to tak się ekscytują i dziwnie na mnie gapią. I wszyscy pytają, czy się aby nie stresuję.
Matilda: Może zapomnieli o jutrzejszym weselu?
Cranky Doodle Osioł: Ech, pewnie nie mogą się doczekać naszego ślubu jak ja.
Cranky i Matilda: [mruczą i chichoczą]
Matilda: No, chyba że się spalą ze wstydu, jak się zorientują, że daty im się pomieszały. [wzdycha] Spójrz na zaproszenie! Jest napisane, że ślub odbędzie się dziś!
Cranky Doodle Osioł: Ale zaufanego grafika znalazłem…
Matilda: Każdy kuc dostał takie zaproszenie! Nawet księżniczki mówiły, że będą!
Cranky Doodle Osioł: Trzeba się było pobrać w tajemnicy!
Matilda: Skarbie, catering, kwiaty, band na żywo! Musimy zdążyć ze wszystkim już dziś!
Cranky Doodle Osioł: Co?!
[drzwi otwierają się]
Matilda: Gdzie jest moja organizatorka?!
Cranky Doodle Osioł: Powiedziałaś, że załatwisz sprawę za połowę stawki! I co!? I wysłałaś wszystkim kucom zaproszenia z niewłaściwą datą! [parska]
Derpy: Muffiny?
[theme song]
Lektor: My Little Pony: Przyjaźń to magia
Lektor: Ach, życie…
Derpy: Totalnie skopałam sprawę z zaproszeniami. Ale strasznie się czuję!
Savoir Fare: Hmm! Moje to nawet do mnie nie dotarło!
Derpy: Mówiłam Cranky'emu, że mogę je tanio wydrukować, ale to oznaczało zatrudnienie kuca z zerowym doświadczeniem drukarskim.
[prasa drukarska się niszczy]
[prysk]
Derpy: Och, chciałabym cofnąć się w czasie i wszystko jakoś naprawić.
Dr. Hooves: [siorbie]
Dr. Hooves: Cofanie się w czasie już dawno wyszło z mody, moja droga. Pracuję nad niesamowitą techniką przenoszenia czasu w przód do ciebie.
[skrzypienie]
Dr. Hooves: Epokowe dzieło. Dekady, stulecia wręcz badań i eksperymentów. Byłem już tak blisko! Okazało się, że jest na to zaklęcie. Co zrobić!
[prąd kopie]
Dr. Hooves: Ale jest jeszcze tyle zjawisk, których magia nie tłumaczy. W których nauka i matematyka to prawdziwa magia!
Derpy: Jak tutaj? Ale ładne!
Dr. Hooves: Aa, tak, bezlontowe fajerwerki. Jeszcze nie wpadłem na to, jak je odpalić.
Derpy: Gdzie się nauczyłeś robić takie rzeczy tak właściwie?
Dr. Hooves: Całe życie poświęciłem zgłębianiu nauki. Jako źrebak przeżyłem traumatyczne doświadczenie, które zaszczepiło we mnie chęć zgłębiania kosmosu. Nauka dostarcza odpowiedzi na pytania, o których nawet nam się nie śniło! Dobra, po co tu przyszliśmy?
Derpy: Taa, o-o-o, bo przez przypadek rozesłałam zaproszenia na ślub Cranky'ego i Matyldy z dzisiejszą datą zamiast jutrzejszej.
Dr. Hooves: Na wielkie stajnie Augiasza! Kompletnie zapomniałem! A muszę jeszcze oddać garnitur do poprawek!
Dr. Hooves: Rarity? [puka] Rarity! [stęka]
[elektroniczna muzyka]
Dr. Hooves: [do DJ Pon-3] Błagam! Musisz mi pomóc! Straciłem poczucie czasu (o dziwo) i zapomniałem o dzisiejszym ślubie! [ledwo słyszalne przez muzykę] No a przecież nie mogę w takim garniturze wystąpić! Ale wstydu bym sobie narobił! [normalnie] Widziałaś gdzieś Rarity? Musi mi skrócić rękawy i to jak najszybciej! Och, ho-ho, całe szczęście. Prowadź, kochana.
[zbijane kręgle]
Dr. Hooves: Yy, dlaczego mnie tu przyprowadziłaś? Rarity w życiu by nie przyszła…
[garnitury połyskują]
Dr. Hooves: Na wielkie stajnie Augiasza! Ale mają styl! Dżentelcoltsi, mam niezłą zagwozdkę, ale z waszym poczuciem estetyki czuję, że sprawa uratowana. Dalibyście namiary do waszego krawca?
Jeff Letrotski: Taa, wiesz, stary, ten krawiec to ja.
Dr. Hooves: Ja? Imię takie egzotyczne.
Jeff Letrotski: Nie, co ty, stary, ja sam ogarniam swoją stylówę. Jak my wszyscy, stary.
Dr. Hooves: Więc musisz mi pomóc! Muszę poprawić garnitur, i to w tej chwili!
Jeff Letrotski: [śmieje się] Sorry, stary, ale właśnie zaczynamy finał.
Dr. Hooves: Co to za słowo, którego używasz – „stary”?
Jeff Letrotski: Nie wiem, stary, ale wiesz co? Ziomek nam się wykruszył. Jak z nami zagrasz, to ci naprawię ten garniaczek.
[odgłosy pisania]
Dr. Hooves: Przepraszam, dżentelcoltsi, ale nie gram w kręgle. Te piny, te strike'i, straszny rachunek prawdopodobieństwa!
Jeff Letrotski: Jaki rachunek? O co ci chodzi, stary? Rzucaj prosto kulą i tyle!
Dr. Hooves: Chwila. Prosto?
[dzwonienie]
[uderzenie kuli]
Dr. Hooves: No niech będzie. Wypróbuję tę waszą „prostą” technikę. W tym szaleństwie może być metoda.
Octavia Melody: Co tam znowu za narady?
Apple Bloom: Wyglądają na strasznie spięte. Albo jakieś przyjaciółkowe sprawy, albo potwór atakuje.
Octavia Melody: Potwór atakuje? O nie! Występuję dzisiaj na weselu i wciąż nie wiem, jaki wybrać repertuar. Jak ja mam ćwiczyć, kiedy jakiś potwór atakuje Ponyville.
Sweetie Belle: Może to tylko mały problemik i w pół godzinki dziewczyny wszystko załatwią.
Octavia Melody: Och, no mam nadzieję.
Matilda: Gdzie jest Pinkie Pie?! Gdzie jest moja organizatorka?!
[bugbear warczy]
[odgłosy magii]
Matilda: O nie! I to w dzień mojego ślubu?! Musi mi ktoś pomóc! Ty!
Amethyst Star: Ja?
Matilda: Muszę przesunąć całe wesele z jutra na dzisiaj!
Amethyst Star: Ale teraz Twilight się tym zajmuje. Mnie o nic nikt nie pyta.
Matilda: Czyli mi pomożesz?
Amethyst Star: Kiedyś byłam najlepszą organizatorką imprez w Ponyville. No jasne, że…
[bugbear warczy]
Rainbow Dash: [krzyczy]
[rumor]
Matilda: Szybko! Biegiem do salonu piękności, zanim ten potwór zmiecie go z ziemi!
[bugbear ryczy]
[bugbear warczy]
Derpy: Co ja teraz pocznę? [wzdycha] Matylda! Tak mi przykro z powodu tych zaproszeń! Mogę coś dla ciebie zrobić?
Matilda: KWIATY!
Lily Valley: Chcesz kwiaty na ślub Matyldy w tej chwili?!
[uderzenie]
Daisy: Co za koszmar!
Rose: Zgroza, zgroza!
Derpy: Czyli nie ma szans? Nie wyrobicie się?
Lily Valley: Nie mamy jeszcze kwiatów dla Matyldy, a co dopiero bukietów! Och, jakaś masakra!
Derpy: Okej. Ale i tak dzięki.
[bugbear ryczy]
Lily Valley: O, dziewczyny! Jedna z cynii ma złamaną łodygę!
Daisy: Co?!
[uderzenie]
Rose: Och, zgroza, zgroza!
Bon Bon: Szczerze ci powiem, jak Matylda mi powiedziała, że sala ma być gotowa na dziś, to się przeraziłam.
Lyra Heartstrings: Miałyśmy siebie nawzajem. Wiedziałam, że zdążymy na czas.
Bon Bon: Nie ma to jak najlepsza przyjaciółka, prawda?
Lyra Heartstrings: Bo kiedy jesteśmy razem, pokonamy każdą przeszkodę na wspólnej drodze.
[ryki w oddali]
Bon Bon: Co to było?
Lyra Heartstrings: Jakiś potwór atakuje Ponyville podobno.
Bon Bon: No i co tym razem? Jakiś wariat z Everfree Forest?
Lyra Heartstrings: Oo, słyszałam, że to jakiś bugbear. [chichocze]
Bon Bon: Powiedziałaś bugbear? Dopadł mnie!
Lyra Heartstrings: O co ci chodzi, Bon Bon?
Bon Bon: Nie nazywam się Bon Bon. Jestem specjalną agentką Sweetie Drops. Pracuję dla supertajnej agencji przeciwpotworowej z Canterlot, a raczej pracowałam, do czasu, kiedy bugbear zniknął z Tartarusa kilka lat temu.
Lyra Heartstrings: O czym ty teraz mówisz?
Bon Bon: Kiedy uciekł, musieliśmy zamknąć całą agencję. Każdy dowód na istnienie naszej organizacji został zniszczony. Celestia zażądała kompletnego utajnienia akcji.
Lyra Heartstrings: Co?
Bon Bon: To ja złapałam bugbeara. Musiałam zniknąć pod przykrywką w Ponyville. Przyjęłam nowe imię. Nie sądziłam, że znowu mnie dopadnie. Stało się. Koniec!
Lyra Heartstrings: Czyli cała nasza przyjaźń była oparta na kłamstwie?!
Bon Bon: Wybacz, Lyra! Musiałam cię chronić! Dlatego milczałam.
Lyra Heartstrings: A-a-ale nasze obiadki, długie rozmowy, te wieczory na ławeczce. [rozkleja się] Wszystko było iluzją?
Bon Bon: To było prawdziwe. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
[bugbear ryczy]
[okno zostaje otwarte]
[stuk]
Bon Bon: Muszę wtopić się w tłum, zanim przeze mnie stanie ci się krzywda. Widzimy się na weselu.
Lyra Heartstrings: Dobra, ale i tak będzie pogadanka!
Cranky Doodle Osioł: Za wszelką cenę muszę dostać dziś obrączki!… O ile cena pozostanie taka sama.
Jeff Letrotski: Split siedem-dziesięć, stary – najtrudniejszy układ, ale jak go rozwalisz, to wygramy cały ten interes.
Dr. Hooves: [oddycha głęboko]
[drzwi otwierają się]
Derpy: Słuchaj, już wiem, jak uratować ten bałagan! Twoje bezlontowe fajerwerki wyglądają zupełnie jak kwiaty; są idealne na dekoracje!
Dr. Hooves: Na wielkie stajnie Augiasza! Czekaj!
[kręgiel stuka]
Walter: [wzdycha]
Dr. Hooves: Czekaj! Te fajerwerki są wybitnie niebezpieczne! Bez namacalnego lontu, kto wie, mogą odpalić same! Czy to nie bugbear przypadkiem?
[bugbear ryczy]
Matilda: Och, o tylu rzeczach ciągle zapominam! Mam nadzieję, że Cranky przesunął zespół muzyczny. [jęczy] Jak my ułożymy grzywę na czas, jak?!
Lotus Blossom: Kochaniutka, zrelaksuj się! Poradzimy sobie świetnie. Kiedyś nawet układaliśmy kucowi włosy już w trakcie ceremonii.
Steven Magnet: O, totalnie, to prawda! To najlepsza ekipa! Matylda, ale jedno to ci powiem, normalnie już czuję, że jesteśmy rodziną.
Matilda: Naprawdę?
Steven Magnet: No jasne! Steven Magnet, kłaniam się, świadek Cranky'ego.
Matilda: To ty, Steven Magnet?
Steven Magnet: A co, myślałaś, że to bugbear? Znam Cranky'ego od zawsze! Na pewno ci opowiadał kiedyś, jak mnie wyciągał z lodowatego jeziora.
Matilda: Steven Magnet, serio?
Steven Magnet: O, no wiem, no wiem, typowy Cranky. Parę drobiazgów w tej historii pominął, co? Jak na przykład fakt, że jestem, no wiesz, morskim potworem, nie? [śmieje się] Uwielbiam wodę! Co zrobić?
Matilda: Przepraszam, Steven, po prostu wyobrażałam sobie kucyka. Nie miałam pojęcia, że łączy was tyle wspólnych przygód.
Steven Magnet: Och, skarbie, to jezioro to jeszcze nic! Jedno jest pewne, złociutka, sporo razem przeszliśmy, ale on całe życie pragnął tylko jednego. Ciebie, kochana.
Matilda: Och, naprawdę?
Steven Magnet: No, i leku na tę jego łysiznę.
Matilda: Ale słodziak z niego, prawda? Ile stresu mnie to wszystko kosztowało. A jego to już w ogóle! Najważniejsze jest przecież to, że jesteśmy razem! Wesele, kogo to obchodzi? Najważniejsza jest miłość.
Steven Magnet: [rozbawiony] Nie, no nie wierzę! Mówisz serio? No normalnie kopara mi opadła! Setki kucy jadą do Ponyville, wciskają się w niewygodne ciuszki, siedzą na nudnej ceremonii. Myślisz, że ich wasza miłość cokolwiek obchodzi? [śmieje się] Ska-a-arbek, wesele – o to chodzi!
Matilda: [szczęka zębami]
Octavia Melody: [gra marsz Mendelssohna] Och, te szlagiery ślubne są takie… zwykłe. Chcę, żeby ślub Matyldy i Cranky'ego był wyjątkowy. [gra dalej]
[wiolonczela i beaty dubstepu]
Octavia Melody: Dzięki, ale to chyba niezbyt odpowiednia muzyka na wesele. [gra dalej]
[dubstep z wiolonczelą]
Octavia Melody: Och, to mi się podoba.
[dubstep z wiolonczelą]
[skrzyk płyty winylowej]
Octavia Melody: Hej, zaraz spóźnię się na ceremonię!
[dubstep z wiolonczelą]
[bugbear ryczy]
[odgłos magii]
[dubstep z wiolonczelą]
[brzdęk]
[muzyka nagle przerwana]
Gummy: Czym jest życie? Bezustannym poszukiwaniem znaczków? A czym jest znaczek, jeśli nie bezustannym ostrzeżeniem, że jesteśmy o krok od ataku bugbeara i odejścia w zapomnienie? Cóż pocznie aligator – bez celu, bez znaczków – którego przeznaczeniem jest utonięcie w rzece egzystencji w próżnię, w nieznane? [oblizuje się]
Octavia Melody: Całkiem nieźle to brzmiało.
Księżniczka Celestia: Jak to „zostawiłaś go w kuchni”?!
Księżniczka Luna: Myślałam, że ty go przyniesiesz!
Księżniczka Celestia: Och, nie no, fantastycznie!
[pauza]
Księżniczka Luna: Ja się zajęłam prezentem dla Cadance i Shining Armora. Ty miałaś ogarnąć ten prezent, mam rację?
Księżniczka Celestia: Nie możemy przychodzić na wesele z pustymi kopytami!
Shining Armor: [płacze]
Księżniczka Cadance: Ech, w porządku, zawsze płacze na weselach.
Shining Armor: [ryczy]
Księżniczka Cadance: Ale normalnie zaczyna już w trakcie ślubu.
Derpy: Te bezlontowe fajerwerki wyglądają nawet lepiej niż kwiaty! [chichocze]
Bon Bon: Uwaga, szanowne kuce, dziewczynom się udało, pokonały bugbeara!
[wiwaty]
Bon Bon: [do Lyry] Hej.
Lyra Heartstrings: Witam.
Bon Bon: Słuchaj, ee, nie mówiłaś o naszej rozmowie na temat [szeptem przez zaciśnięte zęby] mojej podwójnej tożsamości? [normalnie] Mówiłaś, czy nie mówiłaś?
Lyra Heartstrings: Nie, nie mówiłam. Nie ty jedna masz tajemnice, wyobraź sobie. Pamiętasz te superdrogie płatki owsiane, które trzymałaś na specjalną okazję? Ugotowałam je sobie i zjadłam. Wszystkie! [śmieje się] To nawet miłe przyznać się do swoich najskrytszych tajemnic!
Bon Bon: [śmieje się] Od tego są najlepsi przyjaciele.
Księżniczka Celestia: Następnym razem przynieś sobie własny prezent, a ja przyniosę swój.
Księżniczka Luna: Luz.
Dr. Hooves: Tu jesteś! Mój garnitur zniknął i tylko to mi zostało w szafie! Jak wyglądam?
Derpy: Jak milion marcheweczek!
Dr. Hooves: Na wielkie stajnie Augiasza, strasznie już późno! Lepiej chodźmy do środka. Allons-y!
Cranky Doodle Osioł: Nie wierzę, że zgubiłem moje włosy! Wyglądam tak żałośnie! Miłość mojego życia zasługuje na więcej.
Steven Magnet: Nic się nie bój, Cranky dziubasku, wąs Stevena Magneta już pędzi na ratunek.
[cięcie]
[psik]
Cranky Doodle Osioł: Och, dzięki, chłopie!
Steven Magnet: Żaden kłopot! A teraz wskakuj tam poślubić tego osła!
Pani Burmistrz: A więc, czy wszyscy już są?
[drzwi zatrzaskują się, haczyk opada]
Derpy: Tak, wszyscy jesteśmy!
Pani Burmistrz: Drodzy goście! Zgromadziliśmy się dziś, by połączyć tę oto parę węzłem małżeńskim. Rozglądam się po sali i coś czuję, że Cranky'ego może to wszystko ciut przerastać.
[śmiechy]
Cranky Doodle Osioł: [bełkocze]
Pani Burmistrz: Ale widzę też tyle kucy z tylu różnych stajni, których połączyła dziś miłość. Cranky całe życie podróżował po naszej krainie, szukając Matyldy. I nieważne, jakie przeszkody ich dzieliły. Miłość połączyła ich na zawsze tak, jak połączyła nas teraz. To niezwykłe, jak historie takie, jak ta Cranky'ego i Matyldy, potrafią zgromadzić tyle kucyków w jednym miejscu. W takich chwilach zdaję sobie sprawę z tego, że każdy kuc jest gwiazdą własnej historii. I nie tylko główne postaci wzbogacają nasze życie. Każda rola, mała czy duża, jest równie istotna. Gdyby nie wszyscy tutaj i ci wszyscy, których nie mogło tu dzisiaj być, życie Cranky'ego i Matyldy nie byłoby tak pełne i szczęśliwe.
Steven Magnet: [płacze]
Bulk Biceps: [piszczy]
Pani Burmistrz: A więc, w obliczu zgromadzonych gości, Cranky, czy bierzesz tego tu oto osiołka sobie za żonę?
Cranky Doodle Osioł: No jasne, że tak!
Pani Burmistrz: A czy ty, Matyldo, bierzesz tego tu oto osła za męża?
Matilda: [rozkleja się] Biorę!
Pani Burmistrz: Zatem z wielką dumą ogłaszam was mężem i żoną!
Cranky Doodle Osioł i Matilda: [całują się]
[wiwaty]
[bezlontowe fajerwerki odpalają]
Dr. Hooves: [śmieje się] Oczywiście! Potrzebują miłości, żeby odpalić! Jak mogłem się nie domyślić!?
Twilight Sparkle: Wiecie co, dziewczyny? Mamy takie szczęście, że tu mieszkamy. Kocham was!
Rainbow Dash: Au! Bugbear mnie tu ugryzł!
Twilight Sparkle: Sorry!
[muzyka i napisy końcowe][lektor wymienia polską ekipę dubbingową]
Sezon pierwszy Przyjaźń to magia, część 1Przyjaźń to magia, część 2BiletomistrzyniSezon na jabłkaSposób na gryfaChwalipiętaWyjście smokaDziewczyński wieczórKońska plotkaRój stuleciaPożegnanie ZimyZnaczkowa LigaJesienna przyjaźńSukces spod igłyRóżowa intuicjaPonaddźwiękowe BumMistrzyni spojrzeniaKonkurs talentówKucyki i psyW zielonym ci nie do twarzyImpasPtaszek na uwięziZ kronik Ligi ZnaczkowejSowa mądra głowaSamotna imprezkaNiezapomniany wieczór
Sezon drugi Powrót do harmonii, część 1Powrót do harmonii, część 2Lekcja zerowaLuna odmienionaSiostrzany sojuszZnaczkowa ospaKonkurs pupiliTajemnicza WybawicielkaGwiazda salonówTajemnica nadmiaruWigilia SerdecznościDzień uznania dla rodzinyBobasy CakeOstatnia gonitwaSuperszybki Wyciskacz Soku 6000Czytaj i płaczDzień Serc i PodkówPrzyjaciel w potrzebieLekcja stanowczościPora na czasPoszukiwacze smokówHuraganowa FluttershySekrety PonyvilleZagadka w Ekspresie PrzyjaźniŚlub w Canterlocie, część 1Ślub w Canterlocie, część 2
Sezon trzeci Kryształowe Królestwo, część 1Kryształowe Królestwo, część 2Wszędzie Pinkie PieZgniłe jabłkoPojedynek na czaryBezsenność w PonyvilleAkademia WonderboltsZjazd rodziny AppleSpike do usługTylko spokojnie, FluttershyTylko dla pomocnikówKucykowe dyscyplinySposób na zaklęcie
Sezon czwarty Księżniczka Twilight Sparkle - część 1Księżniczka Twilight Sparkle - część 2ZamkomaniaSamodzielna Dzielna DoPrzyjaźń uskrzydlaSuperkucykiNietoperze!Rarity podbija ManehattanPinkie Apple PieRainbow FallsO jednego za dużoHonor PinkieProste życieFluttershy ma głosNauka z TwilightNielekko być bryzusiemLekcja samodzielnościMaud PieOklaski dla Sweetie BelleWiara czyni cudaSkrzydlata wiedzaTargi wymianyInspiracja, manifestacjaIgrzyska w EquestriiKrólestwo Twilight - część 1Królestwo Twilight - część 2
Sezon piąty Znaczkowa mapa - część 1Znaczkowa mapa - część 2Nie ma to jak w domuRozterki Apple BloomTank chce spaćŚciganyStara przyjaźń nie rdzewiejeZaginiony skarb GriffonstoneAch, życie...Księżniczka SpikeAle impreza!Kopę lat!DobranocFiku-miku w butikuDetektyw RarityKuce w wielkim mieścieSiostrzany TurniejPoszukiwacze zaginionych znaczkówWielka tajemnica PinkieWspólne ŚwiętaNoc KoszmarówŻartowniś DiscordHooffieldowie – McColtsiGłówna atrakcjaZnaczki raz jeszcze - część 1 Znaczki raz jeszcze - część 2
Sezon szósty Kryształowanie - część 1Kryształowanie - część 2Podarunek Maud PieNaznaczkowaneTurniej OgniaZawsze jest druga szansaNowicjuszka DashOpowieść o serdecznościAleja SzykuWolny dzień ApplejackPowrót brataDosmacz swoje życieFikcja i prawdaWyścig to nie wszystkoDowcipna Rainbow DashPrzemiana podmieńcaOgry i ciemniceMecz koszballaZnaczków naszych winaWizyta w Las PegasusTroszkę więcej magiiKwestia punktu widzeniaNiewinne kłamstwaSzkoła mistrzówStare sprawy, stare miejsca, część 1Stare sprawy, stare miejsca, część 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki